Afrykańskie upały nad Polską, a miasta idą w kurtyny wodne. "To plaster na złamaną nogę"

Ekstremalne upały, jakich doświadczamy od kilku dni w Polsce, najciężej jest przetrwać w wybetonowanych miastach. Co zatem lokalne władze powinny zrobić, by ulżyć mieszkańcom w czasie skwaru? Jak oceniła Magdaleny Milert, niekoniecznie dobrym rozwiązaniem są popularne kurtyny wodne. Lepiej byłoby inwestować w zieleń, w rośliny. - Zieleń powinna być traktowana jako infrastruktura, jak kanalizacja - mówiła gościni TOK FM.
Zobacz wideo

Koniec tygodnia będzie bardzo gorący. Według prognoz temperatura w wielu miastach przekroczy 30 stopni Celsjusza. Miasta przygotowują się na falę upałów. Ale zdaniem Magdaleny Milert, ekspertki zajmującej się urbanistyką, architekturą i gospodarką przestrzenną, autorki bloga "Pieing", niewiele to jednak daje. Szczególnie jeśli są to np. kurtyny wodne. - To plaster na złamaną nogę - mówiła w "Światopoglądzie" u Agnieszki Lichnerowicz.

- Kurtyny wodne nie dają nam realnego ratunku. To punktowe działanie. Czasowe ochłodzenie i zużywanie wody, z którą i tak mamy problemy. Przecież spływa ona na wybetonowane powierzchnie, do kanalizacji i tyle ją widzieliśmy - tłumaczyła.

Co zatem lokalne władze powinny zrobić, żeby ulżyć mieszkańcom w czasie upałów? W ocenie ekspertki włodarze powinni sadzić więcej drzew. Nie wycinać tych, które są. Także chaszczy. A trawę kosić rzadziej, np. 4-razy do roku, wyliczała. - Wygolona do samej ziemi działa jak beton - podkreśliła. 

Przywołała przy tym najnowsze badania, z których wynika, że "trawa od kilkudziesięciu centymetrów pozwala już na trwałe ochłodzenie". - Chodzi w tym przypadku nie o bioróżnorodność, ale o wilgotność i zacienienie, które nie pozwalają ziemi się nagrzewać - tłumaczyła.

Innym z rozwiązań, w ocenie Magdaleny Milert, jest także zwiększenie liczby łąk kwietnych. - Powinny być wszędzie tam, gdzie to tylko możliwe. Zresztą sama zieleń powinna być traktowana jak infrastruktura, jak kanalizacja - zapewniła. - Mimo to dalej wielu jest sprzeciw. Że nieestetyczne, że lęgną się w nich kleszcze - ubolewała.

Skierniewice wzorem 

Agnieszka Lichnerowicz pytała, dlaczego w miastach jest goręcej. Magdalena Milert wskazała m.in. na miejskie wyspy ciepła. Czyli obszary, w którym temperatura jest wyższa niż w sąsiadujących z nimi obszarach niezabudowanych. Różnica temperatur, tłumaczyła, najbardziej odczuwalna jest nocą. W przypadku dużych miast może wynosić nawet 10-15 stopni Celsjusza.

- W parku już by nam było zimno i zakładalibyśmy bluzę. Na wybetonowanych ulicy czy rynku, bez zieleni, dalej będzie nam ciepło - podkreśliła. 

Ekspertka zapewniła przy tym, że ruch odbetonowywania miast już się jednak zaczął. Także w Polsce.  Najlepszym tego przykładem, jak wskazała, są Skierniewice. - Miasto miało zielony rynek, który został najpierw "zrewitalizowany", czyli zabetonowany. Wszystko zostało wycięte; po czym za chwilę zabrakło tam wody. Teraz jest plan przywrócenia zieleni - zapewniła. 

Czy wiesz, że możesz słuchać TOK FM przez internet bez reklam? W Radiu TOK + Muzyka zamiast reklam usłyszysz muzykę. Kup TOK FM Premium w promocyjnej cenie 1 zł za pierwszy miesiąc, później 13,99 zł za każdy kolejny. Nie czekaj, wypróbuj Radio TOK FM bez reklam!

DOSTĘP PREMIUM