Jak rozpoznać mobbing i gdzie go zgłosić. Prawnik: Ofiara mobbingu ma dwa wyjścia

Mobbing jest formą przemocy i nękania w miejscu pracy. Firmy przygotowują procedury antymobbingowe i anonimowe ścieżki zgłaszania, mimo to pracownicy rzadko informują o tym rodzaju prześladowania. Jak rozpoznać mobbing i gdzie zgłosić?

Skąd wiadomo, że to mobbing? Po pierwsze ochrona ofiary, po drugie ochrona przed fałszywym oskarżeniem

Obserwując rozwój wypadków w redakcji "Newsweeka" w związku z oskarżeniami, w których centrum znalazł się Tomasz Lis, mobbing nie jest łatwy do zdefiniowania, ani do właściwej oceny czy taki proceder w ogóle wystąpił. Grzegorz Ilnicki, rozmówca Agnieszki Lichnerowicz w TOK FM zaznaczył, że jako prawnik zajmujący się sprawami o mobbing, wie, że pierwszym, najważniejszym elementem jest ochrona ofiar, natomiast drugim — także bardzo istotnym — jest ochrona przed fałszywym oskarżeniem o mobbing.

Jak więc rozpoznać czy to, czego doświadczasz lub obserwujesz w swoim otoczeniu, to mobbing?

- Mobbing jest szczególną formą naruszenia godności pracownika. Musi być długotrwała i uporczywa i musi mieć w swoim zakresie zastraszanie lub nękanie — wyjaśnił Grzegorz Ilnicki.

Fazy nękania. Mobbing to długotrwała forma presji

Anna Łukasiewicz, mediator sądowy uważa, że mobbing poprzedza niezażegnany konflikt, przy czym przyczyną nękania jednej strony przez drugą nie jest różnica interesów, tylko chęć poniżenie ofiary. Na łamach studiamba.wsb.pl ekspertka wyjaśnia, powołując się na światowej sławy badacza mobbingu Heinza Leymanna, że stanie się ofiarą mobbingu nie jest wynikiem osobowości człowieka, tylko konkretnej sytuacji.

Anna Łukasiewicz przytacza też fazy mobbingu pokazujące, jak rozwija się takie zdarzenie i jakie reakcje ofiary można obserwować na każdym etapie:

  • Faza I — przygotowawcza. W tym czasie pojawiają się konflikty, które nie zostają rozwiązane. Ofiara mobbingu pracuje w ciągłym napięciu, jest zdezorientowana. W rezultacie nie potrafi dokonać prawidłowej oceny sytuacji,
  • Faza II — stres i walka ofiary. Osoba narażana na mobbing zaczyna odczuwać strach przed pójściem do pracy, pogarsza się jej stan zdrowia (bóle głowy, brzucha, podwyższone ciśnienie, brak koncentracji, bezsenność). Pojawiają się u niej stany lękowe i depresyjne, ofiara sięga po środki nasenne, uspokajające czy używki. Walka nie przynosi efektów,
  • Faza III — nasilenie agresji ze strony mobbera. Ofiara słabnie psychicznie, występuje w roli kozła ofiarnego. Mobber prowokuje innych do ataków, ukazuje nieprawdziwe oblicze ofiary — pojawiają się bezpodstawne oskarżenia, pretensje, wyzwiska. W tej fazie ofiara często idzie na zwolnienie lekarskie,
  • Faza IV — fizyczna, psychiczna i społeczna degradacja ofiary. W tej fazie ofiara mobbingu nie potrafi już sprostać obowiązkom służbowym. Żyje w stanie zastraszenia, zagrożenia utraty pracy. Na tym etapie pojawiają się problemy w kontaktach społecznych, występują stany depresyjne.

Gdzie zgłosić mobbing? Prawnik: w sądzie lepiej mówić o nękaniu, nie mobbingu

Grzegorz Ilinicki, w rozmowie z Agnieszką Lichnerowicz wskazał dwie możliwości, jakie stoją przed pracownikiem, który poczuł, że jest ofiarą oddziaływań, które można uznać za mobbing:

  • może pozwać pracodawcę do sądu pracy (to większość przypadków) - oskarżenie kierowane jest wtedy nie bezpośrednio do mobbera, tylko pracodawcy. Jest to możliwe z tego powodu, że w miejscu pracy wystąpiło zagrożenie i zostały naruszone dobra pracownicze oraz godność osoby zatrudnionej
  • może pozwać też bezpośrednio sprawcę — tu następuje wniesienie powództwa cywilnego.

Liczby, jakie pojawiają się w przestrzeni publicznej, na temat wygranych spraw o mobbing są szokująco niskie. Według mec. Moniki Wieczorek, która komentowała temat mobbingu w Popołudniu Radia TOK FM, to tylko 5-7 proc. wszystkich spraw.

Grzegorz Ilnicki radził, aby wnosząc pozew do sądu pracy, nie nazywać tego mobbingiem, bo większość ludzi przegrywa takie sprawy. - Nie przedkładałbym sądowi tego pojęcia, tylko opisałbym tę formę krzywdy i niech sąd sam znajdzie właściwą normę prawną, która pozwoli mu wzięcie w ochronę tych osób, które doświadczają tego rodzaju przemocy — podpowiada rozmówca Agnieszki Lichnerowicz.

Z kolei mec. Moniki Wieczorek podkreśla, że istotne jest właściwe udokumentowanie sprawy. Rozmówczyni Karoliny Głowackiej radzi, żeby prowadzić "dziennik zdarzeń". Można w nim zapisywać wszystkie zdarzenia. które miały miejsce: kiedy się wydarzyły, czego dotyczyły, czy kto był świadkiem. Należy też dokumentować zdrowotne skutki mobbingu, bo do rozstroju zdrowia często w takich przypadkach dochodzi. Prawniczka tłumaczy, że dokumentacja jest niezbędna, aby sprawa zakończyła się wygraną ofiary. 

- Zasada dowodowa, która sprowadza się w skrócie do tego, że kto żąda — ten udowadnia, powoduje, że pracownicy bardzo rzadko doczekują sprawiedliwości w postaci zasądzenia odszkodowania, czy zadośćuczynienia - wyjaśnia mec. Monika Wieczorek w TOK FM.

DOSTĘP PREMIUM