Handlarz respiratorami nie żyje? "Niepotwierdzone informacje" mają prokuratorzy i policja

Prokuratura dysponuje niepotwierdzoną informacją, że nie żyje Andrzej I., właściciel niewielkiej firmy handlującej bronią, który na zlecenie rządu miał w trakcie pandemii dostarczyć respiratory - informuje TVN24.

Jak wynika z ustaleń portalu tvn24.pl, "prokuratura dysponuje niepotwierdzoną informacją, że nie żyje Andrzej I., właściciel niewielkiej firmy handlującej bronią, który na zlecenie rządu miał w trakcie pandemii dostarczyć respiratory". Taką wiedzą ma dysponować też policja.

"Ta 'niepotwierdzona informacja' to akt zgonu wystawiony w stolicy Albanii - Tiranie. Jednak ciało dotąd nie zostało przetransportowane do Polski. Informacje na ten temat zbierała i weryfikowała także policja, która formalnie odpowiada za poszukiwania osób, za którymi wystawiono listy gończe. (...) Policjant, z którym rozmawialiśmy, nie ma wątpliwości co do prawdziwości informacji o śmierci poszukiwanego 71-latka" - informuje portal.

Funkcjonariusz, z którym rozmawiali dziennikarze, przekazał, że na podstawie informacji z Albanii, policja wystąpiła do prokuratury o odwołanie poszukiwań.

Mimo tego, że mężczyzna nie wywiązał się z umowy na kilkadziesiąt milionów euro, to bez problemu wyjechał z Polski. Jak przypomina tvn24.pl, handlarz bronią opuścił kraj jeszcze w grudniu 2020 roku, a jego formalne poszukiwania zaczęto dopiero w 2022 roku.

Handlarz bronią, Ministerstwo Zdrowia i respiratory

Na początku pandemii koronawirusa firma Andrzeja I., która od lat 90. handlowała bronią, zobowiązała się do dostarczenia Ministerstwu Zdrowia 1241 aparatów za sumę 44,5 mln euro. Z umowy zawartej przez resort zdrowia, którym kierowali min. Łukasz Szumowski i wiceminister Rafał Cieszyński (obaj od dawna w MZ nie pracują) wynika, że zlecenie miało być zrealizowane do 30 czerwca 2020 r. Umowę z firmą handlarza bronią podpisał Cieszyński.

Ostatecznie firma dostarczyła ledwie 200 urządzeń, które na niewiele się zdały. Jak ujawnili posłowie KO Dariusz Joński i Michał Szczerba, tylko niewielka część respiratorów trafiło do szpitali, bo m.in. nie miały ważnych przeglądów, gwarancji, część urządzeń była niekompletna.

W kwietniu politycy KO informowali, że firma Andrzeja I. winna jest skarbowi państwa - z karami i odsetkami - łączną kwotę ok. 40 mln zł. W tym miesiącu komornik zlicytował w Lublinie siedzibę przedsiębiorstwa za 605 tys. zł.

Co ważne, choć zakup od początku budził poważne wątpliwości, to rządzący - oraz prokuratura podlegająca ministrowi sprawiedliwości-prokuratorowi generalnemu Zbigniewowi Ziobrze - nie podzielała zastrzeżeń. Za finał można uznać oświadczenia Jarosława Kaczyńskiego. W styczniu 2021 roku ówczesny wicepremier ds. bezpieczeństwa wydał oświadczenie, w którym stwierdził, że "po zapoznaniu się ze sprawą zakupu respiratorów w kwietniu 2020 r., mogę stwierdzić, iż decyzja o skorzystaniu z firmy E&K została podjęta w oparciu o informacje przekazane przez służby specjalne, które nie dostrzegały przeciwwskazań do podjęcia takiej współpracy".

Co warto przypomnieć, firma Andrzeja I. miała rekomendację Agencji Wywiadu.

DOSTĘP PREMIUM