Tragicznie niski poziom wód w rzekach. Nam nie grozi susza, my już ją mamy

Polskie rzeki tracą wodę, jeziora i inne akweny wodne tracą wod od początku pierwszej fali tegorocznych upałów w czerwcu. Gdy jest gorąco, zaczyna doskwierać nie tylko niewystarczająca ilość deszczu, ale też zbyt szybkie parowanie stojącej wody. A braku wody w zbiornikach nie uzupełnią burze i ulewne deszcze.

Rzeki w Polsce tracą wodę. Poziom rzek jest coraz niższy, w Warszawie 4 cm do rekordu

Na terenie całej Polski instytucje odpowiedzialne za gospodarkę wodną alarmują, że lokalne rzeki mają coraz mniej wody. Odpowiedzialne za to są bezśnieżna zima i niewystarczająca ilość opadów deszczu.

"To, czego musimy się bać, to coraz dłuższe okresy bezdeszczowe — powiedział na antenie Polsat News prof. Paweł Rowiński z Zakładu Hydrologii i Hydrodynamiki PAN.

Sytuacja poziomów wody w rzekach staje dramatyczna:

  • Wisła — wg. Jerzego Kozyry z Instytutu Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa (IUNiG) w Puławach, spada poziom wody w Wiśle i pogłębia się zjawisko suszy hydrologicznej, w okolicach Puław. Wisła w Puławach miała tylko 85 centymetrów, a optymalny poziom rzeki w tym regionie wynosi około 2,5 metra.
  • Odra — ma dziś miejscami cztery metry głębokości, czyli o metr niższy niż normalnie,
  • Nysa Kłodzka — ma obecnie 153 cm, zwykle ma głębokość około trzech metrów.

"Na akwenach Pomorza Zachodniego utrzymuje się niski stan wód, ponieważ ilość opadów deszczu w ostatnim czasie jest zdecydowanie niższa od średnich miesięcznych – poinformował Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Szczecinie.

Susza 2022 - nie tylko w rzekach ubywa wody. Jeziora też wysychają, nie wolno podlewać ogródków

Nie tylko rzeki z powodu suszy i parowania wody podczas upałów mają niedobór wody. Wysychają także inne akweny wodne. Posłanka Anita Kucharska — Dziedzic podczas podróży przez województwo lubuskie zauważyła pomost na jeziorze Głębokim, pod którym zamiast wody, był tylko suchy piasek. Oznacza to, że poziom wód znacznie się obniżył, a linia brzegowa przesunęła się, zmniejszając wielkość jeziora.

Instytucje państwowe alarmują, wprowadzają ostrzeżenia hydrologiczne, władze samorządowe walcząc z niedoborem wody, wprowadzają zakazy używania wody, w celach innych niż bytowe.

O takim zakazie w podwarszawskim Piasecznie napisał na Twitterze Janusz Piechociński.

Jak zaradzić suszy? Nie wystarczy ograniczyć zużycia wody. Sprawdź co jeszcze możesz zrobić

Tymczasem ratunkiem na pogłębiającą się suszę hydrologiczną, nie są — a raczej nie tylko są — ograniczenia w zużyciu wody. Ważne jest też budowanie zbiorników retencyjnych, które zatrzymują wodę lokalnie. Chodzi zarówno o budowę zbiorników gminnych, jak i przydomowych. Dzięki temu można magazynować wodę opadową i nie zwiększać poboru wody z zasobów naturalnych. Instalowanie przydomowych zbiorników np. na deszczówkę wspiera ogólnopolski program "Moja woda". Dzięki programowi można odzyskać nawet 80% kosztów poniesionych na instalację zbiornika i jego infrastruktury.

Na czym polega susza hydrologiczna? Pojawia się nawet pomimo gwałtownych burz

Susza hydrologiczna to efekt zmian klimatycznych. Tym się różni od "zwykłej suszy", zwanej meteorologiczną, że ma destrukcyjny wpływ na system hydrologiczny: zmniejsza wilgotność gleby, przepływ cieków wodnych, poziom zbiorników, jezior i rzek, a także wody gruntowe.

IMGW komunikował w czerwcu tego roku, że do niskich stanów wód, szczególnie w dorzeczu Warty doprowadziły:

  • brak efektywnych opadów (to takie, które dostarczają powyżej 20 mm wody w ciągu doby, mogą gromadzić się na powierzchni lub spływać i zasilać zbiorniki).
  • wyższe temperatury w dzień i w nocy, które zwiększają parowanie.

W swoim komunikacie instytut ostrzegał, że najgorsza sytuacja hydrologiczna w tym roku, będzie występowała jeszcze w lipcu i we wrześniu.

Sytuacja nie poprawia się, pomimo że lokalnie przez całe lato pojawiają się burze, a nawet bardzo gwałtowne opady.

Gwałtowne ulewy nie wpływają na stan wilgotności gleby i zasobności w wodę zbiorników wodnych. Część z nich, to opady konwekcyjne (powstałe w wyniku ochładzania się unoszącego do góry powietrza, a następnie skraplania w postaci ulewy). Nie mają one wpływu na poprawę stanu hydrologicznego kraju.

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM