Wysoka inflacja zostanie z nami nawet 3 lata? "Sondaże będą dyktować wybory w polityce gospodarczej"

Inflacja w lipcu wyniosła ponad 15 procent i była taka sama jak w czerwcu. Zdaniem ekspertów, do drożyzny musimy się przyzwyczaić. - Zacięta walka o głosy wyborców może sprawić, że politycy zamiast trzymać wydatki w ryzach, będą je zwiększać, a to przedłuży w Polsce walkę z wysoką inflacją - ostrzega dr Jakub Borowski, główny ekonomista banku Credit Agricole.
Zobacz wideo

W lipcu inflacja w Polsce wyniosła rok do roku 15,5 proc. - podał Główny Urząd Statystyczny. To wynik dokładnie taki sam jak w czerwcu. Ale to wciąż nie jest jeszcze szczyt inflacji. Ten - zdaniem ekonomistów - zobaczymy dopiero na przełomie sierpnia i września. Zdaniem dra Jakuba Borowskiego, głównego ekonomisty banku Credit Agricole, to jak długo potrwa walka z drożyzną, w dużej mierze zależy dzisiaj od rządzących. I od trwającej już kampanii wyborczej.

- Jest coś takiego jak cykl polityczny w gospodarce, czyli sytuacja, w której popyt zmienia się w rytm kalendarza politycznego. Generalnie można założyć, że w przypadku polskiej gospodarki przez to, że w przyszłym roku mamy kumulację wyborów - samorządowych i parlamentarnych - ten wpływ będzie znaczący - mówił w Magazynie "EKG" w TOK FM.

Dodał, że może być on nawet "historycznie największy". - Ja bym zakładał, że jesteśmy w wyjątkowej sytuacji. Przygotowując ostatnie prognozy, przyjęliśmy założenie, że polityka fiskalna, rządowa, szczególnie w zakresie wydatków, będzie podporządkowana celowi politycznemu, jakim jest wygranie wyborów. Będziemy musieli dokładnie obserwować sytuację sondażową, bo ona będzie trochę dyktować wybory w polityce gospodarczej, szczególnie w polityce socjalnej - przekonywał. 

Jak długo będzie się utrzymywać wysoka inflacja

W ocenie rozmówcy Macieja Głogowskiego inflacja może z nami pozostać jeszcze przez ponad dwa lata. - Ta inflacja obniży się do poziomu celu Banku Centralnego, czyli 2,5 proc. według naszych prognoz dopiero w 2025 roku. - wskazał. - Jeżeli mamy ekspansję fiskalną, to ona oczywiście wydłuża ten proces i z tą inflacją będziemy schodzić jeszcze dłużej - dodał. Tym bardziej że mamy sygnały płynące od prezesa NBP Adama Glapińskiego i innych członków Rady Polityki Pieniężnej, że nie "będzie się ona już tą inflacją zajmować". - Cykl wyborczy będzie oddziaływał poprzez zwiększone wydatki, również w kierunku osłabienia kursu złotego - ocenił.

Według eksperta inflacja powyżej 14 procent będzie się utrzymywała do lutego przyszłego roku. Jej szczyt przypadnie zaś we wrześniu bieżącego roku i wyniesie 15,9 proc. - Oczywiście przy założeniu, że tarcza antyinflacyjna zostanie utrzymana do końca przyszłego roku, przynajmniej do wyborów - zastrzegł. - I tu wracamy do czynników politycznych, które wpływają na to, co dzieje się w gospodarce - podsumował dr Jakub Borowski, główny ekonomista banku Credit Agricole.

DOSTĘP PREMIUM