Padł nowy rekord zimna w Tatrach. "Łowcy mrozu": Można złamać barierę minus 40 stopni

Gdy w wielu miejscach Polski mieszkańcy skarżyli się na upały, na Podhalu padł rekord zimna. W Litworowym Kotle zanotowano minus 5,7 stopni Celsjusza. - Są szanse, że każdego miesiąca będziemy pobijać kolejne rekordy - mówi w TOK FM dr Bartosz Czernecki z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.
Zobacz wideo

W Tatrach padł rekord zimna. Nowa stacja badawcza w Litworowym Kotle zanotowała 18 lipca minus 5,7 stopni Celsjusza. - To nowy lipcowy rekord zima w Polsce - mówił w "Weekendowym Poranku Radia TOK FM" dr Bartosz Czernecki z Zakładu Meteorologii i Klimatologii Wydziału Nauk Geograficznych i Geologicznych Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.

- Takich dni z mrozem mamy w lipcu nawet kilka czy kilkanaście, ale dopiero teraz mamy pomiary z tego miejsca - dodał gość Filipa Kekusza. Do tej pory najniższa odnotowana w lipcu temperatura wynosiła minus 5,5 stopnia, a ten rekord padł 26 lat temu.

Najzimniejsze miejsce w Polsce 

Dr. Bartoszowi Czerneckiemu wraz z innymi "łowcami mrozu" - to grupa naukowców, którzy prowadzą badania "Mrozowiska Tatrzańskie"  - udało się zainstalować stacje badawcze także w Mułowym Kotle. Zgodnie z wyliczeniami badaczy tatrzańskie kotły mają być supermrozowiskami. Zimą temperatura może w nich spadać nawet do minus 40 st. C. - To tylko kwestia złapania nowych rekordów chłodu - podkreślił dr Bartosz Czernecki.

Przypomniał też, że w tej chwili rekordy zimna pochodzą jeszcze z pierwszej połowy XX wieku. - Ale już nasze pierwsze badania pilotażowe pokazują, że barierę minus 40 stopni można złamać nawet teraz -  przy ocieplającym się klimacie - w dwóch kotłach w Polsce - zastrzegł gość TOK FM. 

Podkreślił przy tym, że Litworowy i Mułowy Kocioł to najprawdopodobniej najzimniejsze miejsca w Polsce. 

"Miejsce wręcz idealne do powstawania mrozowisk"

Jakie warunki są koniecznie, by mogło powstać mrozowisko? To m.in. wysokość terenu - co najmniej 1,8 m n.p.m - a także wklęsła forma terenu - na co mniej 15 metrów. Najlepiej osłonięta od wiatru. - Zagłębienie w Litworowym Kotle ma ok. 70 metrów. To miejsce wręcz idealne do powstawania mrozowisk - skomentował ekspert Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. 

Powstawaniu basenów chłodu sprzyja też nachylenie terenu. Najlepiej, jeśli doliny otaczające stoki mają 20-25 stopni nachylenia.  

- Temperatury minimalne występują tuż przed wschodem słońca. Mogą wtedy spadać o kilkanaście, w skrajnych sytuacjach, o 20 czy nawet 30 kilka stopni względem otaczającego obszaru. Ale to trwa raptem kilka godzin - zastrzegł rozmówca Filipa Kekusza.

Dopytywany, czy uda się pobić rekord temperatur w tym roku, odpowiedział krótko: "Są szanse, że każdego miesiąca będziemy pobijać kolejne rekordy". - Pod warunkiem, że nie będzie dość ciepłej albo pochmurnej zimy - skwitował gość TOK FM.

DOSTĘP PREMIUM