Taniej niż w sklepie PGG. 986 zł. za tonę. W takiej cenie jest węgiel z Kazachstanu

Polska szuka alternatywy dla węgla z Rosji, a w związku z tym pojawiają się nowe kierunki, skąd przybywa do nas surowiec. Ostatnio ważnym punktem na górniczej mapie świata, jest Kazachstan, skąd właśnie do Polski jadą ciężarówki pełne węgla. Okazuje się, że mimo długiej drogi, kazachski węgiel jest dużo tańszy jak rodzimy w sklepie PGG. Wiele firm wyczuło w tym doskonały interes.

Węgla brakuje i nic nie wskazuje na to, aby sytuacja szybko się zmieniła.  Cena za tonę węgla w Polsce oscylująca w granicach 3000 zł, kusi możliwością dobrego zarobku.  Wykorzystują to importerzy i szukają przeróżnych możliwości i kierunków. Aktualnie najpopularniejsze jest zwożenie węgla aż z Kazachstanu.

- Niektóre firmy zwęszyły tak znakomity interes, że zaczęły wozić węgiel z Kazachstanu… ciężarówkami. – Organizowane są konwoje po 20 aut, w każdym ok. 20 ton węgla – opowiada w portalu wysokienapiecie.pl doświadczony importer. – Włączyły się w to firmy transportowe z Uzbekistanu, Turkmenistanu, a nawet Iranu. Dużo prostszy byłby oczywiście przewóz koleją, ale zablokowali go Rosjanie - czytamy. 

Jak czytamy na spiderweb.pl jeden konwój ciężarówek to około 400 ton węgla, a jeden statek z węglem to około 185 tys. ton węgla. Mimo, że przewożenie koleją lub statkami, jest bardziej wydajnym sposobem transportu,  to przy aktualnych brakach węgla, każda ciężarówka jest bezcenna

Cena węgla z Kazachstanu vs. cena węgla w sklepie PGG

Serwis wysokienapiecie.pl cytuje ogłoszenie z połowy lipca, w którym węgiel z Kazachstanu oferowany jest w pakietach po 22 tony. Cena tamtejszego  węgla wynosi zaledwie 150 zł za tonę, a cena transportu do 3800 dolarów (czyli około 18 tys. złotych).

Jak łatwo policzyć, tona węgla z transportem kosztuje ok 1 tys. zł. Co wychodzi dużo taniej niż w internetowym sklepie PGG (Polskiej Grupy Górniczej). 

Dostawy węgla z Kazachstanu. Jak długo jeszcze możemy się nimi cieszyć?

Mimo doskonałych cen i świetnego biznesu jaki zwietrzyli niektórzy przedsiębiorcy, dostawy węgla z Kazachstonu mogę się wkrótce zakończyć. 

 - Kazachskie węglowe eldorado dla kierowców wkrótce się skończy – rząd w Astanie zapowiedział wprowadzenie od sierpnia embarga na wywóz surowca ciężarówkami. Urzędnicy boją się wzrostu cen i deficytu surowca w kraju – czytamy na portalu wysokienapiecie.pl

Jeśli nie z Kazachstanu, to skąd?

Rząd PiS uspokaja panikę i przekonuje, że surowca w zimie nie zabraknie. Aktualnie Polska zwiększa import węgla głównie z Kolumbii, Stanów Zjednoczonych, Australii, RPA i Indonezji. 

- Węgiel płynie do Polski. Zadbamy o dystrybucje po całym kraju, tak aby przed najbliższym sezonem grzewczym dotarł do wszystkich potrzebujących – napisała na Twitterze minister klimatu i środowiska, Anna Moskwa.

A  Wojciech Dąbrowski - prezes PGE, na antenie Programu 1 Polskiego Radia informował niedawno, że w tej chwili do Polski płynie 11 statków z węglem.

– To jest 700 tys. ton. Będą płynęły kolejne statki – mówił Dąbrowski.

Jak szacuje Łukasz Horbacz, prezes Izby Gospodarczej Sprzedawców Polskiego Węgla, mimo dość dużej ilości płynącego do Polski opału, problem z węglem dla gospodarstw domowych będzie spory. Według niego zabraknie do 2,5 mln ton węgla, czyli około 27 proc. całkowitego zapotrzebowania na węgiel w tej grupie odbiorców.

DOSTĘP PREMIUM