"Musieliśmy być wręcz bezczelni, nachalni". Parawany utrudniły ratownikom przejazd, mężczyzna zmarł

Tragedia na plaży w Stegnie. Ratownicy nie mogli szybko przedostać się do mężczyzny, bo drogę blokowały im parawany. 45-letni mężczyzna, mimo udzielonej pomocy, zmarł.
Zobacz wideo

Wypadek miał miejsce w sobotę na plaży w Stegnie (województwo pomorskie) w okolicach wejścia nr 66. Mężczyzna zasłabł podczas gry w siatkówkę, podaje Polsat News. Najprawdopodobniej doznał zawału.

Natychmiast na miejsce wezwano pomoc, ale samochód ratowników z Brzegowej Stacji Ratownictwa ze Sztutowa nie mógł dotrzeć na miejsce. Przejazd utrudniały parawany. Plażowicze nie reagowali też na apele, by utworzyć korytarza życia.

- Wielokrotnie prosiliśmy, żeby turyści usunęli się i zrobili nam dojazd do morza. Niestety, bezskutecznie - mówił w TVN24 Grzegorz Pegza z Ochotniczej Straży Pożarnej w Jantarze. - Musieliśmy być wręcz bezczelni, nachalni podjechać pod parawany niektórych osób, wymusić na nich to, by oni zabrali swoje rzeczy - dodał.

Ratownikom ostatecznie udało się dotrzeć do poszkodowanego. Mimo reanimacji, 45-letni mężczyzna zmarł.

DOSTĘP PREMIUM