Przyducha ryb w Odrze. Trwa natlenianie wody w rzece. Ale czy to przyniesie oczekiwany efekt?

- Znów jest gorzej - tak o sytuacji na Odrze w okolicach Szczecina mówi wojewoda zachodniopomorski, Zbigniew Bogucki. W weekend wyłowiono tam 16 ton martwych ryb. Cały czas na powierzchnię wypływają nieżywe organizmy, które przypłynęły z południowej części kraju. Martwe zwierzęta gniją, a efektem jest dramatycznie niski poziom tlenu czyli przyducha, która zabija kolejne.

- To jest następstwo tego, że trafiło bardzo dużo związków biogennych do Odry. Tam teraz zachodzą procesy rozkładu, które konsumują tlen i mamy deficyty tlenowe i to prowadzi do przyduchy, po prostu ryby nie mogą oddychać w wodzie - wyjaśnia w rozmowie z PAP, dr Łukasz Sługocki, biolog z Katedry Hydrobiologii Uniwersytetu Szczecińskiego. 

Przyducha. Dlaczego konieczne jest natlenianie Odry w okolicach Szczecina?

W okolicach mostu Cłowego i mostu Długiego w Szczecinie poziom tlenu ledwo przekraczał wczoraj 0,5 mg/l, podczas gdy wartości minimalne pozwalające przeżyć rybom to 4,0 mg/l. Przy brzegu w kilku miejscach strażacy rozstawili pompy, które punktowo natleniały wodę, ale jak podkreślił w TOK FM prof. Adam Tański to tylko punktowe działanie

- Przez Szczecin przepływa ok 130 m szesc. wody na sekundę. To ogromna ilość. I ta woda, która wpływa to nie jest woda świeża, tylko właśnie z deficytem tlenowym. Rybom brakuje tlenu dlatego trzeba napowietrzać rzekę, w każdy możliwy sposób. Strażacy uruchomili kilkadziesiąt pomp, żeby napowietrzać Odrę w okolicach Szczecina – informował w radiu TOK FM.

Przyducha ryb. Czy natlenianie Odry jest sensowne?

- Punktowo działają pompy napowietrzające. Technicznie ciężko by było natlenić całą wodę, ale być może punktowe, doraźne działanie, pomogłoby uchronić chociaż część ryb przed śmiercią zduszenia – tłumaczy w rozmowie z PAP,  Łukasz Sługocki, biolog z Katedry Hydrobiologii Uniwersytetu Szczecińskiego.

Mimo, że pewności co do skuteczności podjętych działań, nikt nie ma to trudno siedzieć z założonymi rękami, przyznaje prof. Adam Tański.

- Każde napowietrzanie przynosi jakiś efekt, ale nie spodziewajmy się że spowoduje jak w akwarium napowietrzenie wody i od razu poprawę warunków środowiska – dodaje.

Przyducha Odry. Dlaczego przenoszenie ryb do innych zbiorników nie jest dobrym pomysłem?

Wolontariusze i służby próbują też wyłapywać ryby do zbiorników z czystą wodą. Dr Sługocki zauważa jednak, że wyławianie żywych ryb i przenoszenie ich do mniejszych zbiorników nie jest najlepszym pomysłem.

- Przenoszenie do innych zbiorników, to już jest też duża ingerencja. Możemy przenieść też różne inne organizmy do tych zbiorników – mówił w rozmowie z PAP. 

Wędkarze, którzy starają się ratować teraz każdą rybę relacjonują, że te, które przeżyły dosłownie uciekają w kierunku jeziora Dąbie i Zalewu Szczecińskiego

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM