Ceny prądu dla firm 5 razy wyższe. Są tylko 2 wyjścia, oba złe

Ceny na Towarowej Giełdzie Energii poszybowały. Oznacza to nawet pięciokrotny wzrost dla przedsiębiorstw. Henryk Kaliś, prezes Forum Odbiorców Energii: "Czeka nas lawina spektakularnych likwidacji, to nie ulega wątpliwości". Kiedy prawdziwe kłopoty dopadną firmy?

Ceny prądu 2023. Podwyżki będą bolesne dla firm

W czwartek 25 sierpnia na Towarowej Giełdzie Energii pojawiła się horrendalna, nienotowana nigdy wcześniej cena megawatogodziny. To 2166,29 zł / MWh.

Jak poinformował Business Insider, jeszcze w maju cena wynosiła około 1 tys. zł /MWh.

Z kolei stawka figurująca w rocznych kontraktach przedsiębiorców w 2021 wynosiła 384,16 zł. Różnica jest pięciokrotna i jak twierdzi Henryk Kaliś, prezes Forum Odbiorców Energii Elektrycznej i Gazu (FOEEiG) uderzy to w przedsiębiorców w Polsce.

Wg danych Konfederacji Lewiatan, w badaniu przeprowadzonym na przełomie lipca i sierpnia przez CBM Indicator aż 81 proc. przedsiębiorców zadeklarowało, że jesienią podniesie ceny nawet o kilkadziesiąt procent.

Podwyżki prądu 2023. Firmy będą miały 2 wyjścia. Oba złe

W sytuacji tak drastycznych podwyżek cen energii firmy będą podnosić ceny lub padać. Żadne z tych rozwiązań nie jest korzystne. Ani dla pracowników przedsiębiorstw, ani — rzecz jasna — dla klientów.

"Spodziewamy się katastrofy" — powiedział Henryk Kaliś, prezes FOEEiG. - "Czeka nas lawina spektakularnych likwidacji, to nie ulega wątpliwości. W takich warunkach energochłonni przedsiębiorcy nie mają żadnych szans. Katastrofa jest nieunikniona. To kwestia pierwszych trzech miesięcy przyszłego roku — ostrzegł Kaliś.

Prezes zaznaczył, że podobna sytuacja panuje w całej Unii europejskiej. "W mojej ocenie w tej kryzysowej sytuacji nie sprawdza się kompletnie Komisja Europejska. Nie widzę w Brukseli gotowości do weryfikacji metody wyceny energii. Ponadto przyjęte przez KE kryzysowe ramy prawne, umożliwiające państwom członkowskim dotowanie przemysłu, zdecydowanie nie przystają już do obecnej sytuacji — podsumował Kaliś.

Włochy - 120 tys. firm grozi zamknięcie. Potrzebna pomoc dla biznesu

We Włoszech 120 tysiącom firm grozi zamknięcie do pierwszej połowy przyszłego roku z powodu wysokich cen energii i rosnącej inflacji — poinformowała w piątek rano Polska Agencja Prasowa.

Konfederacja Handlu (Confcommercio) przedstawiła prognozę, według której pracę może stracić nawet 370 tysięcy Włochów. Konfederacja przedstawiła dane, z których wynika, że w tym roku wydatki sektora usług i handlu wzrosły trzykrotnie i zwróciła się jednocześnie do rządu z apelem o większą pomoc dla biznesu.

Także w Polsce przedsiębiorcy bez pomocy państwa mogą nie przetrwać kryzysu, a to także spowoduje, że bez pracy zostanie wielu Polaków.

Henryk Kaliś, z Forum Odbiorców Energii Elektrycznej i Gazu informuje, że już dziś część hut wstrzymała produkcję, a niektóre zakłady przemysłowe notują duże straty.

"Dla przemysłu najtrudniejszy będzie jednak rok 2023 i trzeba uświadomić politykom, że w naszych obawach nie ma żadnej przesady. Możemy już teraz podać przykłady firm, które mają problemy płynnościowe" - czytamy w BI

DOSTĘP PREMIUM