Wypadek w KWK Knurów. 850 metrów pod ziemią trwa akcja ratunkowa. To nie pierwszy wypadek tym roku

W kopalni Knurów trwa akcja ratunkowa. Jak na razie wiadomo tylko, że 850 metrów pod ziemią jest przysypany skałami górnik. Do wypadku doszło prawdopodobnie podczas prac likwidacyjnych chodnika. Na miejscu pracują ratownicy pięciu zastępów ratownictwa górniczego. To już kolejny wypadek górniczy w tym roku Polsce.

W kopalni Knurów  850 metrów pod ziemią trwa akcja ratunkowa. Poszukiwany jest  górnik, który został przysypany skałami. 

Jak czytamy na portalu gliwice.naszemiasto.pl na razie niewiele wiadomo na temat zdarzenia. Nieznana jest też tożsamość poszkodowanego górnika, ani stan w jakim się  znajduje. 

Wypadek w kopalni Knurów. Pod ziemią trwa akcja ratunkowa

- Prowadzona jest akcja ratunkowa. Bierze w niej udział pięć zastępów ratowników górniczych – przekazał  portalowi glwice.naszemiasto.pl Tomasz Siemieniec, rzecznik prasowy Jastrzębskiej Spółki Węglowej, dodając, że sytuacja jest bardzo dynamiczna.

- W miejscu, w którym doszło do wypadku likwidowany jest chodnik podścianowy – wyjaśnił portalowi rzecznik prasowy Jastrzębskiej Spółki Węglowej, który dodaje, że wszystko wskazuje na to, iż do zawału doszło właśnie podczas prac likwidacyjnych chodnika.

Wypadek w kopalni Knurów. To nie pierwszy wypadek w kopalni w tym roku

Jak przypomina gliwicki portal, wypadek w tej kopalni nie jest pierwszym, do którego doszło w 2022 roku. Również w marcu w KWK Knurów, dokładnie na tym samym poziomie - 850 metrów pod ziemią - poszkodowanych zostało dwóch górników, którzy prowadzili wówczas roboty przygotowawcze w chodniku badawczym. 

- Górnicy doznali wtedy urazów kręgosłupa, a także głowy i klatki piersiowej – czytamy. 

Wypadek w KWK Knurów. Przypominamy inne wypadki górnicze z 2022 roku

Wypadki w kopalni Knurów nie są jedynymi wypadkami górniczymi w Polsce w tym roku. 

  •  Pod koniec lipca w  kopalni węgla kamiennego w Bogdance doszło do wypadku w którym poszkodowany został pracownik spółki. – 28 lipca w LW Bogdanka doszło do tzw. lekkiego zdarzenia, w wyniku którego poszkodowany został pracownik Spółki. Miało to miejsce podczas standardowych, codziennych prac. Mężczyzna przebywa na obserwacji w szpitalu, co jest standardową procedurą w tego typu przypadkach, jego stan określany jest jako dobry – przekazała wówczas portalowi lublin112.pl,  Dorota Choma Główny Specjalista ds. Komunikacji Korporacyjnej LW Bogdanka.
  • Pod koniec czerwca doszło do wypadku w należących do KGHM Zakładach Górniczych Polkowice-Sieroszowice. Jak poinformowała wówczas  spółka, w wypadku pod ziemią zginął 23-letni pracownik. Mężczyzna w kopalni pracował jako ślusarz spawacz od marca tego roku.
  •  Na początku czerwca br. doszło  do wypadku w kopalni we wsi Bogdanka na Lubelszczyźnie. Przysypanych zostało wówczas czterech górników. Jeden z nich zmarł. Dyrekcja kopalni przekazała, że do wypadku doszło w czasie udrażniania zbiornika retencyjnego, z którego w niekontrolowany sposób wydostało się około 400 ton urobku. Śledztwo w sprawie wypadku wszczęła prokuratura - informował portal tvn24.pl.
  • W połowie maja 2022 roku doszło do wypadku w kopalni Pniówek. Ucierpiał tam 36-letni górnik, który pod ziemią został poparzony gorącą wodą. Mężczyzna doznał wówczas poparzeń twarzy i klatki piersiowej. Władze spółki zapewniały jednak, że wypadek nie był groźny. - Nie stało się nic poważnego – mówiła wówczas Katarzyna Jabłońska-Bajer z Biura Komunikacji JSW, dodając, że spółka nigdy nie udziela szczegółowych informacji na temat wypadków kwalifikowanych jako lekkie. - Informujemy wyłącznie na temat wypadków ciężkich lub śmiertelnych – dodała w rozmowie z jastrzebiezdroj.naszemiasto.pl Jabłońska-Bajer.
  •  Pod koniec kwietnia doszło do tragedii w kopalni Zofiówka. W wyniku wstrząsu w chodniku robót przygotowawczych w pokładzie 412 na poziomie 900 metrów zginęło 10 górników.  Wstrząsowi towarzyszył wypływ metanu. Do zdarzenia doszło podczas drążenia wyrobiska i wiercenia długich otworów strzałowych – informowały wówczas media. 
  • Kilka dni wcześniej, również w kwietniu doszło do poważnego w skutkach wypadku we wspomnianej już wyżej kopalni Pniówek. W wyniku wybuchu metanu życie straciło wówczas dziewięciu górników i ratowników górniczych - siedmiu innych  nie odnaleziono - informowała TVP Katowice. 

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM