Prezydent Duda podczas obchodów na Westerplatte wzywał, by powstrzymać rosyjski imperializm

Obrona Westerplatte przeszła do legendy polskiego żołnierza i legendy bohaterstwa żołnierza w ogóle, w aspekcie nie tylko polskim, nie tylko europejskim, ale i światowym - powiedział Andrzej Duda podczas uroczystości na Westerplatte upamiętniających 83. rocznicę wybuchu II wojny światowej. Prezydent wezwał też "wszystkich naszych sojuszników i cały świat, by pomóc Ukrainie i zatrzymać rosyjski imperializm".

Obchody 83. rocznicy wybuchu II wojny światowej rozpoczęły się o 4.45.

- Niemcy ogarnięte nazistowską ideologią, w porozumieniu ze swoim ówczesnym sojusznikiem, Związkiem Radzieckim, ogarniętym ideologią komunistyczną, rozpoczęły II wojnę światową, napadając bez żadnego ostrzeżenia, bez wypowiedzenia wojny na Polskę, na odrodzone w 1918 roku polskie państwo, które miało wówczas niecałe 21 lat ponownie niesuwerennego istnienia - przypomniał prezydent Andrzej Duda podczas uroczystości na Westerplatte.

- Obrona Westerplatte przeszła do legendy polskiego żołnierza i legendy bohaterstwa żołnierza w ogóle, w aspekcie nie tylko polskim, nie tylko europejskim, ale i światowym, albowiem tutaj właśnie tych 182 żołnierzy, przy ogólnym założeniu strategicznym obrony tej placówki przez niecałe 24 godziny, z uzbrojeniem przewidzianym w zasadzie przed atakiem piechoty, znalazło się pod ogniem artyleryjskim (...), realizowanym przez niemieckie wojska lotnicze, znalazły się pod atakiem sił prawie dwudziestokrotnie silniejszych niż ta jednostka – mówił prezydent.

Podkreślił, że dla każdego Polaka Westerplatte jest symbolem oddania ojczyźnie, niezłomności i wielkiego ducha, który jest symbolem polskiego żołnierza. Przypomniał, że polscy żołnierze bronili się przez tydzień. - W Polskę i świat szedł komunikat "Westerplatte broni się nadal". W wielu miejscach obrona trwała zamieniając się czasem w walkę do samego końca. Komunikat stąd dodawał sił i wiary, że Polska przetrwa – dodał Andrzej Duda.

Prezydent Duda o wojnie w Ukrainie

W swoim przemówieniu prezydent zwrócił też uwagę na wojnę, jaka toczy się w Ukrainie. - W ostatnich latach imperialistyczne dążenia do podporządkowania sobie innych narodów nie zniknęły ze świata i z ambicji niektórych polityków i niestety również niektórych narodów. Obserwujemy to dzisiaj za naszą wschodnią granicą, gdzie Rosja wraca do swoich wielkoruskich, imperialistycznych pragnień, by górować nad innymi narodami, by władać nimi, by je sobie podporządkować, trzymać je za gardło, a jeżeli nie będą chciały się poddać, to je zniszczyć - mówił.

Duda przypomniał, że do końca "wierzono, że coś, co było już tylko historyczną pamięcią II wojny światowej, nigdy się nie powtórzy". - Że nikt się więcej nie odważy otwarcie zaatakować innego państwa, zwłaszcza w tak potężnej, wielkiej skali, że te obrazy, które świat zna z czarno-białych archiwalnych nagrań z czasów II wojny światowej nigdy nie zostaną zobaczone w naturalnym kolorze, znowu. Ale jesteśmy dzisiaj tego świadkami na sąsiedniej Ukrainie, która została bestialsko zaatakowana, najpierw skrycie w 2014 roku pod pozorem działań separatystów, a w tym roku otwarcie, 24 lutego poprzez brutalną napaść, którą z przerażeniem obserwował cały świat - podkreślił.

- Są artyleria i samoloty brutalnie burzące budynki, w których mieszkają zwyczajni ludzie, cywilni obywatele suwerennego państwa, mordowani w piwnicach i na ulicach, także strzałem w tył głowy. Przecież znamy to sprzed osiemdziesięciu lat i patrzymy na to znowu, to musi zostać zatrzymane. My Polacy wiemy to i rozumiemy doskonale. Dlatego czynimy wszystko, by pomóc w obronie naszym ukraińskim sąsiadom i by pomóc wszystkim tym, którzy przed tą wojną uciekają, ratując swoje życie - powiedział prezydent.

Duda wezwał też "wszystkich naszych sojuszników i cały świat, by pomóc Ukrainie i zatrzymać rosyjski imperializm". Prezydent podkreślił, że przed imperializmem nie wolno się cofać, ani nie wolno się go obawiać. Jak stwierdził, należy się mu, "a także neoimperialistycznym mrzonkom" w zdecydowany sposób przeciwstawiać. I to jest - według Dudy - obecnie najważniejsze zadanie dla całego świata.

"Trzeba zapewnić polskiemu żołnierzowi godne uzbrojenie, tak by mógł bronić Ojczyzny"

Podczas przemówienia na Westerplatte Duda mówił też o konieczności budowy silnej polskiej armii.

- Mamy świetnie przygotowanych, bohaterskich żołnierzy także i dzisiaj. Mamy młodych ludzi, którzy garną się do tego, by odbyć przygotowanie wojskowe, by stanąć do obrony ojczyzny. Trzeba to wykorzystać. Trzeba umożliwić im realizację tych szlachetnych ambicji. To jest nasze wielkie zadanie. Trzeba zapewnić polskiemu żołnierzowi godne uzbrojenie, tak by mógł bronić Ojczyzny sprawnie i bezpiecznie. To jesteśmy winni tym, którzy walczyli o wolna i suwerenną Polskę - powiedział Andrzej Duda.

DOSTĘP PREMIUM