Reforma służby zdrowia. Kaczyński: "Cały ten mechanizm jest zły"

Mimo że w sierpniu pojawiły się informacje, iż reformy szpitalnictwa nie będzie, to w weekend Jarosław Kaczyński zapowiedział zmiany w organizacji służby zdrowia. - To jest rzeczywiście problem do rozwiązania, ale tak raz na zawsze - mówił w Mielcu Kaczyński. O jakie zmiany w służbie zdrowia dokładnie chodzi?

- To jest rzeczywiście problem do rozwiązania, ale tak raz na zawsze. Bo przecież ile razy myśmy już dopłacali lub rząd dopłacał, wyrównywał też te straty, które w niektórych szpitalach w tej chwili dochodzą chyba do pół miliarda złotych. Cały ten mechanizm jest zły. Służy także do wyprowadzania pieniędzy- mówił  Kaczyński.

Reforma służby zdrowia. Taką kwotę rząd w 2023 przeznaczy na szpitale

Jarosław Kaczyński na spotkaniu w Mielcu zapytany o sytuację zadłużonych szpitali powiatowych, zaznaczył, że w przyszłorocznym budżecie państwo przeznaczy na służbę zdrowia 6,3 proc PKB. Według Kaczyńskiego za taką kwotę jakość leczenia powinna być znacznie wyższa.

Reforma służby zdrowia 2023. Zmiany będą, czy jednak nie?

Kaczyński powiedział, że reforma będzie sprawą trudną i konfliktową. Jej szczegóły mają być przedstawione na konferencji prasowej. Prezes PiS nie wykluczył także zmian personalnych. 

W sierpniu Dziennik Gazeta Prawna  "DGP" informował że, rząd z powodu rosnących cen energii i inflacji chce ograniczyć koszta wprowadzania ustawy reformującej szpitale i tym samym wycofać się z powołania Agencji Rozwoju Szpitali.

Na czym ma polegać reforma szpitalnictwa? 

W ramach ustawy przewidywano "szereg regulacji, który ma doprowadzić do tego, że system szpitalnictwa będzie w lepszej kondycji finansowej". Jednym z rozwiązań było utworzenie Agencji Rozwoju Szpitali. Jej zadaniem miałoby być  wsparcie placówek przez organizację wspólnych zakupów, dostęp do pomocy ekspertów, czy inicjowanie procesów naprawczych.

- Rząd najpierw odroczył ocenę jakości leczenia. A teraz rezygnuje z powoływania ARS – informował w sierpniu Dziennik Gazeta Prawna.

 - Z uwagi na rosnące ceny energii, ale także na inflację, nie chcemy tworzyć nowych bytów. Chcemy ograniczyć koszty wprowadzenia ustawy – poinformowało gazetę Ministerstwo Zdrowia.

- Wypracowujemy obecnie ostateczne rozwiązanie – poinformowano. 

Jak zauważył dziennik, reforma szpitali jest jednym z kamieni milowych w Krajowym Planie Odbudowy. 

- Komisja Europejska zgodziła się dać pieniądze pod warunkiem, że nie będą pompowane w niewydolny i nieszczelny system. I zaakceptowała projekt resortu zdrowia. Jeżeliby teraz nic z niego nie wyszło, moglibyśmy stracić część z 9,5 mld zł przeznaczonych na wsparcie podmiotów ochrony zdrowia – informował DGP. 

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM