"Zero tolerancji", "idziemy z tym walczyć" - papież Franciszek o nadużyciach seksualnych w Kościele

- Ksiądz nie może być dalej księdzem, jeśli jest molestatorem. Nie może - powiedział papież Franciszek w wywiadzie dla stacji telewizyjnej Tvi/CNN Portugal. Dodał też, że celibat nie jest przyczyną wykorzystywania i nadużyć seksualnych w Kościele.

- Ksiądz nie może być dalej księdzem, jeśli jest molestatorem. Nie może. Bo albo jest chory, albo przestępcą, nie wiem. Ksiądz jest po to, by prowadzić ludzi do Boga, a nie po to, by niszczyć ludzi w imię Boga - oświadczył Franciszek.

Nadużycia seksualne w Kościele. "To jest to potworność(...)idziemy z tym walczyć"

Jak przekazuje Polska Agencja Prasowa, papież następnie zaznaczył: - Zerowa tolerancja. I tak musi być dalej dodając, iż "nadal ukrywane są nadużycia w rodzinach".

- Nie pamiętam odsetka, ale myślę, że od 42 do 46 procent nadużyć ma miejsce w rodzinie czy w dzielnicy. I to się ukrywa- mówił papież. Jego zdaniem panuje generalna "kultura nadużyć".

Odnosząc się do przypadków nadużyć w Kościele ocenił: - Ale nawet, jeśli jest to 1 procent, to jest to potworność. To wszystko istnieje - dodał.

- Jestem odpowiedzialny za to, aby to się znowu nie powtórzyło - podkreślił papież. Zadeklarował, że "idziemy z tym walczyć".

Skandale w Kościele.  "Nadużycia to coś destrukcyjnego (...) diabolicznego"

Komentując opinie, że to celibat jest przyczyną nadużyć, Franciszek powiedział: - To nie celibat. Nadużycia to coś destrukcyjnego, po ludzku diabolicznego. W rodzinach nie ma celibatu i też do tego dochodzi.

- To po prostu potworność mężczyzny czy kobiety z Kościoła, którzy są psychicznie chorzy albo nikczemni i wykorzystują swoją pozycję dla osobistej satysfakcji. To jest diaboliczne - oświadczył papież.

- Cierpię z powodu przypadków nadużyć, które były przede mną; cierpię, ale trzeba im stawić czoła – dodał Franciszek.

Jakie będą efekty działań papieża Franciszka? Terlikowski: Czy leci z nami pilot?

Jednym z publicystów, który często porusza tematy dotyczące Kościoła jest Tomasz Terlikowski. Publicysta od dawna przyznaje, że zmiany w Kościele Katolickim są niezbędne jednak nie spodziewa się, że zajdą szybko. Pod koniec sierpnia, gdy nasiliły się spekulacje na temat możliwej abdykacji papieża Franciszka, na łamach Rzeczpospolitej skomentował, że jego zdaniem abdykacji teraz nie będzie, jednak kryzys papiestwa pogłębia się i papież traci swoją władzę nad instytucją na czele której stoi. 

- (…) toczy się autentyczny proces powolnej, ale systematycznej utraty sterowności Stolicy Apostolskiej, a w mniejszym stopniu utraty wiarygodności samego Franciszka - pisał. - Widać, że Watykan nie jest obecnie sterowany pewną ręką, że kurialiści na własną rękę próbują ratować, co się da, niekiedy (nawet wówczas, gdy mają rację) świadomie bądź nie ośmieszając papieża. To wszystko (pozostawiając na boku wymiar teologiczny, bo wierzę w obecność Ducha Świętego nad Kościołem) każe zapytać: czy leci z nami pilot? Czy ktoś to jeszcze kontroluje?"- pisał Tomasz Terlikowski.

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM