"Ta zima będzie ciężka". Jednak specjaliści widzą światełko w tunelu i mówią kiedy węgiel może stanieć

Węgiel stał się towarem deficytowym, a jego ceny są kilka razy wyższe niż przed rokiem. Stoimy w obliczu kryzysu, jakiego nie było w Europie od czasu zakończenia II wojny światowej. Wielu zastanawia się skąd wziąć węgiel, inni natomiast pytają, kiedy i czy w ogóle węgiel będzie jeszcze tańszy?

Z węgla do ogrzewania domów korzysta ponad 3 mln Polaków.  Wojna na Ukrainie i embargo na rosyjski surowiec spowodowały rekordowy wzrost cen węgla. Od ubiegłego roku węgiel podrożał nawet 300%, z poziomu ok. 800  zł za tonę do 2000-3000 zł. Coraz częściej pojawiają się głosy, że w najbliższym sezonie grzewczym węgla może zabraknąć.

W związku z zaistniałą sytuacją, ceny węgla nie tylko w Polsce, ale na światowych rynkach są  bardzo wysokie. 

 - Podaż nie nadąża za popytem, więc na rynku wciąż widać gorączkowe poszukiwanie "czarnego złota". Według aktualnego wskaźnika cen, w środę 7 września 2022 r., w portach ARA za tonę węgla należy zapłacić 367,65 dolarów. W przeliczeniu na polską walutę - wg obecnego kursu - jest to 1760,03 zł za 1000 kg węgla. - informował ostatnio muratorplus.pl 

Od 10 sierpnia obowiązuje przyjęte przez wszystkie państwa Unii Europejskiej embargo na import węgla kamiennego z Rosji. Dostawy z Rosji ma zastąpić surowiec wydobywany w kopalniach RPA, jednak jak informuje muratorplus.pl  - tu dochodzi kolejny problem – logistyka. 

Czy węgiel będzie tańszy? Jak kupić węgiel na PGG?

W sklepie internetowym PGG dla klientów indywidualnych Polskiej Grupy Górniczej - oferowane są różne odmiany ekogroszku workowanego, także węgiel opałowy luzem. Mimo, że sklep ma dość atrakcyjne ceny to jednak w krótkim czasie zanotowano kolejną podwyżkę cen węgla. Na dzień 12 września ceny węgla w PGG:

np.

  • Pieklorz, Karlik Ekogroszek workowany - 1770 zł, tona
  • Pieklorz, Karlik Ekogroszek luz - 1520,00 zł/ tona
  • Greenpal Ekomiał - 1355 zł/tona

W e-sklepie PGG, węgiel można kupić tylko we wtorki i czwartki od godziny 16.00 i dostępny jest do wyczerpania zapasu. Ale w rzeczywistości jego kupno graniczy z cudem. Chętnych do zakupu węgla jest obecnie wielokrotnie więcej niż dostępnego węgla opałowego dla gospodarstw domowych. Serwery spółki nie wytrzymują obciążenia i w dni sesji zakupowych zawiesza się już na kilka godzin przed rozpoczęciem sprzedaży. Żeby kupić węgiel w e-sklepie PGG trzeba mieć dużo czasu i cierpliwości, nie wszystkim się to udaje, a największe problemy z zakupem węgla przez internet mają seniorzy.

Jednocześnie od sierpnia PGG, zmieniła model dystrybucji surowca. Zrezygnowała z dotychczasowych składów budowlanych, a sprzedany węgiel dostarczają nabywcom Kwalifikowani Dostawcy Węgla, których jak na razie wciąż jest za mało.

Węgiel oprócz sklepu PGG można kupować w Tauronie, a także w dotychczasowych składach (niektóre z nich jeszcze funkcjonują). Jednak ceny w nich nie należą do niskich. 

Czy węgiel będzie tańszy? Na razie wciąż drożeje...

W ostatnich dniach węgiel dla odbiorców detalicznych drożeje. 

– Po podwyżce o ok. 20 proc. (od 16 sierpnia) średnia cena węgla opałowego w sklepie PGG wynosi ok. 1,2 tys. zł za tonę – wskazuje Anna Senderowicz, analityczka PKO BP. Jak wylicza, tona ekogroszku kosztuje 1425 zł, a przed podwyżką było to o 400 zł mniej – informuje Dziennik Gazeta Prawna.

Dodatek węglowy przyczynił się do podwyżek? Pojawiają się takie głosy

Podwyżki cen zbiegają się w czasie z tzw. dodatkiem węglowym czyli oferowanymi przez rząd dopłatami  w wysokości 3 tys. zł dla osób, które opalają swoje domy węglem.

- Senderowicz uważa, że ceny w punktach sprzedaży rosną głównie "z powodu drogiego surowca z importu, kosztów transportu i ograniczonego dostępu. Ale przyznaje, że nie można wykluczyć sytuacji, że wypłata dodatków węglowych w kwocie 3 tys. zł może być zachętą do podniesienia marży w składnicach opału". – Obecnie sprzedawcy węgla informują, że jest dostępny węgiel z Indonezji, Kazachstanu, Kolumbii czy Australii, natomiast nie ma zbyt wielu klientów gotowych kupić opał za tak wysoką cenę. Podniesienie marży mogłoby się wiązać z mniejszym popytem ze strony gospodarstw domowych – konkluduje analityczka PKO BP – czytamy w DGP. 

Czy węgiel stanieje?

Mimo, że aktualnie niewiele wskazuje na to, że ceny węgla w najbliższym czasie spadną, pojawiają się jednak głosy bardziej optymistyczne. Jak uważa autor bloga poświęconego węglowi www.jakiekogroszek.pl obecnie jesteśmy na górce cenowej, jednak wyjaśnia dlaczego jego zdaniem nie będzie to trwało wiecznie. 

- Węgiel osiąga rekordowe poziomy wywołane głównie wprowadzeniem embarga na surowce energetyczne z Rosji i Białorusi – czytamy. 

I dodaje: 

-  (..)Według ekspertów czeka nas spowolnienie gospodarcze co wiąże się z mniejszym zapotrzebowaniem na energię. Powoli mija też szok wywołany wojną. Potężna rosyjska armia wybiła sobie zęby na Ukrainie. Jej główne narzędzie nacisku, czyli tania energia przestanie mieć znaczenie. Ta zima będzie ciężka, ale z czasem gospodarki europejskie będą wracać do normalności. Powstaną nowe połączenia handlowe umożliwiające uzupełnienie niedoborów – czytamy na blogu. 

Autor bloga uważa, że na świecie są ogromne pokłady niewykorzystanego węgla. 

- W Polsce zwiększenie wydobycia jest kosztowne i długotrwałe ponieważ mamy kopalnie głębinowe. W innych częściach globu korzysta się z kopalni odkrywkowych gdzie zwiększenie wydobycia jest znacznie szybsze i łatwiejsze. Kwestia czasu, aż węgla będzie nadmiar – przewiduje autor bloga.  

Kiedy węgiel stanieje?

Termin jaki podaje autor bloga to wiosna 2023 i wymienia kilka czynników, które jego zdaniem przyczynią się do spadku cen węgla właśnie w tym okresie. 

- Po pierwsze kończyć się będzie sezon grzewczy co przełoży się na mniejsze zainteresowanie zakupem opału. Do tego czasu powinien być już dostępny węgiel z importu sprowadzany przez polskie spółki. Będzie też wystarczająco dużo czasu aby uporać się z problemami logistycznymi w portach i kolei – czytamy. 

Natomiast w środowisku ekspertów pojawiają się też głosy, że węgiel jeszcze długo nie stanieje.

- Karze się górników, zamykając kopalnie, pozbawiając ich pracy, za to, że ewentualnie w przyszłości efektem ich pracy mogłoby być zwiększenie temperatury - uważa prof.ro Węgiel nie stanieje. Problem polega na tym, że ta antywęglowa propaganda zrobiła swoje. Firmy wydobywcze w Australii, Ameryce Południowej nie inwestowały w nowe złoża. To, co nam teraz sprzedają, jest surowcem wcześniej wydobytym, który zalegał na zwałach. Tam proces inwestycyjny też trwa około 2 lat. W przyszłym roku węgla też będzie brakować, a jego ceny utrzymają się na wysokim poziomie - powiedział w rozmowie z portalem netTG.pl prof. WŁADYSŁAW MIELCZARSKI, ekspert do spraw energetyki z Politechniki Łódzkiej. 

Czy węgiel będzie tańszy? Prognozy ceny węgla w Polsce

Natomiast niektóre analizy wskazują, że  "kierunek rynku węgla będzie zależał od tego, jaki wpływ na globalną podaż będzie miała tocząca się wojna rosyjsko-ukraińska i czy nabywcy węgla będą w stanie przesunąć zakupy do innych dostawców".

- W dłuższej perspektywie wzrost gospodarczy w Azji i globalne przejście na czystą energię będą wyznaczać kierunek cen węgla. Ceny węgla są kształtowane przez popyt ze strony elektrowni i użytkowników przemysłowych oraz podaż w głównych krajach górniczych, takich jak Chiny, Australia, Indonezja i Rosja - czytamy w biznesalert.pl.

Autorzy analizy dotyczącej cen węgla w przyszłości, zaznaczają, że szukając prognoz cen węgla, należy pamiętać, że aktualne prognozy analityków mogą być błędne. 

Dzieje się tak, ponieważ ich prognozy opierają się na fundamentalnym i technicznym badaniu historycznych ruchów cen towaru, a wyniki w przeszłości nie gwarantują przyszłych wyników - podsumowuje rozważania autor artykułu. 

DOSTĘP PREMIUM