Pensja nauczyciela poniżej przyszłorocznego minimalnego wynagrodzenia. Jak za to utrzymać rodzinę?

Minister edukacji Przemysław Czarnek zapowiedział podwyżki pensji dla nauczycieli akademickich. A co z nauczycielami z przedszkoli, podstawówek i szkół średnich? "My też chcemy godnie zarabiać na potrzeby po prostu naszych rodzin" - mówi dyrektorka jednej z warszawskich placówek.

Rekordowa podwyżka płacy minimalnej 2023. Co z pensjami nauczycieli?

Pensje zasadnicze początkujących nauczycieli w przyszłym roku znowu będą musiały gonić pensję minimalną. Zgodnie z projektem rozporządzenia rządu płaca minimalna w 2023 w Polsce ma wzrosnąć najpierw w styczniu do kwoty 3490 zł brutto (według kalkulatora wynagrodzeń to 2709,48 zł netto), a później w lipcu do kwoty 3600 zł brutto (płaca minimalna 2023 netto wyniesie wtedy 2784 zł).

Dla porównania: płaca minimalna 2021 netto wynosiła 2800 zł brutto, a płaca minimalna 2022 – 3010 zł. 

Dzisiaj nauczyciel początkujący zarabia 3424 zł brutto, a kolejny na stopniach awansu zawodowego nauczyciel mianowany – 3597 zł brutto. Oznacza to, że i on w lipcu będzie zarabiał poniżej wynagrodzenia minimalnego. Jedynie pensja nauczyciela dyplomowanego przekracza minimalną stawkę i wynosi 4224 zł brutto. Podwyżki dla nauczycieli w 2023 roku będą zatem koniecznością. Czy przekroczą najniższą krajową?

Trudny los nauczyciela. Jak za takie pensje utrzymać rodzinę?

Jak powiedziała w rozmowie z TOK FM dyrektorka SP 103 w Warszawie Danuta Kozakiewicz, za takie pensje trudno utrzymać rodzinę. 

- Dlaczego dzieci nauczyciela mają mieć mniejsze szanse niż dzieci, które ten nauczyciel uczy? My też chcemy godnie zarabiać na potrzeby po prostu naszych rodzin – powiedziała Kozakiewicz.

Za te pieniądze coraz trudniej też znaleźć nauczycieli do pracy, a część  z nich odchodzi z zawodu:

- Były sytuacje, gdzie nauczycielka poszła na urlop dla podratowania zdrowia. Na jej miejsce na roczną umowę nie mogę znaleźć pracownika. Nie mogę również znaleźć tzw. nauczycieli wspomagających. Bardzo trudno znaleźć nauczycieli do pracy w świetlicy. Mam sytuacje, gdzie nauczycielka poszła na urlop – żaliła się dyrektorka.

Będą podwyżki dla nauczycieli w 2023? Związki zawodowe zarzucają kłamstwa resortowi edukacji

Jak informowaliśmy 1 września 202 r., jeszcze przed rozpoczęciem nowego roku szkolnego przedstawiciele rządu obiecywali podwyżki dla nauczycieli, podając – jak uważają związki zawodowe – nieprawdziwe kwoty.

Do wypowiedzi ministra Czarnka o tym, że ministerstwo edukacji szykuje dla nauczycieli 20-procentowe zwyżki średnich płac, odniósł się w rozmowie z TOK FM Roman Laskowski z nauczycielskiej Solidarności.

- Nie wolno mówić w ten sposób, że nauczyciel otrzymuje podwyżkę w wysokości średnio 20 proc. To jest oczywiście kłamstwo – mówił Laskowski.

Jest to kłamstwo, ponieważ tzw. średnia pensja, jak tłumaczą związki zawodowe, jest "skomplikowaną, teoretyczną konstrukcją prawną". Do średniego wynagrodzenia bowiem wlicza się nie tylko miesięczną płacę, ale też dodatkowe świadczenia (socjalne, nadgodziny, 13 pensję i inne dodatki). 

Sytuacja w szkołach staje się coraz gorętsza, a związki zawodowe ogłosiły rozpoczęcie pogotowia protestacyjnego. 

Podwyżki dla nauczycieli akademickich 2022. Pierwsze już od jesieni

Ministerstwo edukacji na razie obiecało podwyżki dla nauczycieli akademickich w 2022 roku, już od 1 października. Wynagrodzenia w szkołach wyższych mają wzrosnąć o kilkaset złotych. Od przyszłego roku znowu pójdą w górę.

- Mamy w budżecie przewidziane już teraz, od 1 października, podwyżki wynagrodzeń dla nauczycieli akademickich, takie jak w budżetówce, a od przyszłego roku o kolejne 7,8 proc. Łącznie będzie to ok. 12-13 proc. Są na to przewidziane środki –  powiedział minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek w Radiu Zet we wtorek 13 września 2022 r., podaje PAP.

Minister Czarnek powiedział również, że w poniedziałek rozmawiał o podwyżkach z rektorami uczelni technicznych. "Zmieniamy również rozporządzenie o wynagrodzeniu minimalnym profesora" – zaznaczył.

Według Czarnka podwyżki obejmą wszystkich pracowników uczelni.

- Na wielu uczelniach rektorzy podnieśli wynagrodzenia, bo jeśli chodzi o wynagrodzenia na uczelniach, to są decyzje rektorów. W zeszłym roku o tej porze przekazaliśmy dodatkowy miliard złotych dla wszystkich uczelni do ich dyspozycji. I niektórzy rektorzy zdecydowali, że będą podnosić wynagrodzenia – wyjaśnił.

DOSTĘP PREMIUM