Przekop Mierzei Wiślanej ledwie otwarty, a już widać usterki, i to poważne [WIDEO]

Już tydzień przed oficjalnym otwarciem przekopu Mierzei Wiślanej poziom wody w zalewie obniżył się, ujawniając poważną niedoróbkę. - W miejscu, gdzie widać szparę i ukruszony materiał, beton nie został odpowiednio zagęszczony i zawibrowany. Taką pracę należałoby poprawić - uważa ekspert.

Ile kosztował przekop Mierzei Wiślanej? Suma całej inwestycji zmieniła się drastycznie z biegiem lat

W sobotę 17 września 2022 roku uroczyście otwarto kanał żeglugowy na Mierzei Wiślanej. Inwestycja ma na celu otwarcie krótszego połączenia portu w Elblągu z Morzem Bałtyckim, z pominięciem rosyjskiej strefy przybrzeżnej – a dokładnie cieśniny Piławskiej. 

Prace nad projektem podzielono na trzy etapy: pierwszym jest przekop Mierzei Wiślanej, a kolejnymi będą: przebudowa istniejącego toru wodnego na rzece Elbląg wraz z budową mostu obrotowego w Nowakowie oraz budowa toru wodnego na Zalewie Wiślanym.

Całkowity koszt przekopu na Mierzei Wiślanej i kolejnych etapów inwestycji nie jest mały. Cały projekt początkowo miał kosztować 880 miliony zł – taką sumę ustalono w 2016 r. Jednak już w 2020 podpisano nowelizację uchwały, w której wydatki podniesiono do sumy ponad 1 mld 984 mln 51 tys. zł. 

Przekop Mierzei Wiślanej. Huczne otwarcie i wyraźne niedociągnięcia

Tydzień przed otwarciem przekopu Mierzei Wiślanej poziom wody w Zalewie Wiślanym obniżył się, ujawniając poważną niedoróbkę. Na zdjęciu portu Nowy Świat nadesłanym przez żeglarzy, które opublikowała Wirtualna Polska, widać wyraźnie pęknięcie betonu na główce falochronu przy wejściu do portu.

- Nie jestem pewien: czy tak powinna wyglądać nowa budowla? Raczej nie. Podczas rejsu z ciekawości zwiedzałem okolice portu, tylko na jednej główce falochronu dostrzegłem taką szparę. Wcześniej, gdy poziom wody w Zalewie Wiślanym był wyższy, nie była widoczna – powiedział autor zdjęcia.

 

WP poprosiło o komentarz Magdalenę Skorupkę-Kaczmarek, przedstawicielkę spółki NDI – członka konsorcjum, które realizowało inwestycję. Ta jednak odesłała dziennikarzy do pracowników Urzędu Morskiego w Gdyni – inwestora budowy. Urzędnicy na razie milczą.

Według cytowanego przez Wirtualną Polskę emerytowanego prezesa dużej firmy wykonawczej to, co widoczne jest na przesłanych zdjęciach, a także na opublikowanym na You Tube filmie, to skutek częstego błędu, jaki ma miejsce przy wylewaniu betonu. 

- Takie brązowe pofalowania na betonie nazywamy w branży raczkami lub pajączkami. W miejscu, gdzie widać szparę i ukruszony materiał, beton nie został odpowiednio zagęszczony i zawibrowany. Taką pracę należałoby poprawić – powiedział ekspert. - Jako kibic budowy przekopu mam nadzieję, że to zostało wnikliwie zbadane.

Wszelkie szczeliny narażone na wnikanie i zamarzanie wody, a w konsekwencji - rozszadzanie betonu, są niebezpieczne dla konstrukcji. Mogą bowiem prowadzić do obniżenia jej wytrzymałości. Dlatego analiza i naprawienie tej usterki jest tak ważne.

Niedoróbki to nie wszystko. Rośnie mielizna przy przekopie Mierzei Wiślanej

Jak podaje "Gazeta Wyborcza", 17 sierpnia 2022 serwis Elbląskie Inwestycje opublikował zdjęcie mielizny, która rośnie u wejścia do kanału. Według Urzędu Morskiego zjawisko to nie jest zaskoczeniem, a projekt "zakładał odkład rumowiska". 

Do utrzymania drożności kanału ma służyć pogłębiarka, którą za niebagatelną sumę 116,5 mln zł zbuduje i dostarczy fińska stocznia Uudenkaupungin Työvene Oy.

O sytuacji mówił Rafał Zahorski, pełnomocnik marszałka województwa zachodniopomorskiego ds. gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej w "Pierwszym Śniadaniu w TOK-u" 

- Od razu powiem, że to będzie najdroższy tor wodny na kilometr jego długości w Polsce i chyba w Europie. Dlatego że będzie on podlegał permanentnemu zamulaniu. Tam będzie praktycznie pracowała non stop pogłębiarka. Jak w każdym porcie morskim statki wychodzą i wchodzą w asyście holowników, tak tutaj będzie potrzebna asysta pogłębiarki, która będzie płynęła przed lub za statkiem - powiedział Zahorski.

Inne kontrowersje wokół przekopu Mierzei Wiślanej. Nieopłacalna inwestycja?

Jednak istotne jest to, jakie statki z przekopu na Mierzei Wiślanej skorzystają. Przez kanał będą mogły pływać tylko te o zanurzeniu do 4,5 metra – a eksperci zwracają uwagę, że na Bałtyku nie ma obecnie takich statków handlowych. Najmniejsze są jednostki o zanurzeniu 6,5 m. Do tego przez przekop nie przypłyną jednostki o charakterze wojskowym, co potwierdzają przedstawiciele Marynarki Wojennej - informuje serwis Legaartis.pl. Wiele więc wskazuje na to, że kanał nie będzie miał dużego znaczenia gospodarczego ani militarnego.

Do tego, jak uważa publicysta morski kapitan ż.w. M. Błuś, redaktor merytoryczny magazynu "Baltic Transport Journal" inwestycja wcale nie jest opłacalna, bo za dużo kosztuje i będzie się zwracała przez… kilkaset lat.

Prezydent RP Andrzej Duda sam przyznał podczas przemówienia wygłoszonego podczas otwarcia 17 września, że przekop na Mierzei Wiślanej to jedynie… symbol.

 – Nie chodzi o to, czy tu będą mogły przepływać największe statki; od tego, by odbierać towar z największych statków, mamy inne porty; (...). Chodziło o to, by ta droga symbolicznie była otwarta, by nie trzeba było pytać o zgodę kraju, który nie jest nam przyjazny – powiedział Duda.

Przekop na Mierzei Wiślanej to dopiero pierwszy etap. Co z kolejnymi? 

Jak tłumaczył w programie "Newsroom" prezydent miasta Witold Wróblewski, przekop Mierzei Wiślanej to nie wszystko. 

- Elbląg walczył o swobodny dostęp do Bałtyku. Pływanie przez Cieśninę Piławską zależne było od dobrej woli Rosjan, a nierzadko jej brakowało. Śluzy są wykonane i możliwość wyjścia na Bałtyk jest już faktem. To jednak dopiero pierwszy etap - zaznaczył polityk.

Miasto czeka wciąż na pogłębienie toru wodnego na rzece, który umożliwi swobodny dopływ z portu w Elblągu do Bałtyku - przynajmniej tym statkom o maksymalnym zanurzeniu 4,5 metra.

- Trudno porównywać port Elbląg do Gdyni czy Gdańska, ale mniejsze jednostki też są bardzo potrzebne. Jest tylko jedna zasada: nie ma portu, do którego nie można dopłynąć, jak nie ma lotniska, na którym nie da się wylądować. Jeżeli nie zbudujemy możliwości wyjścia na Bałtyk, to żaden port nie ma racji bytu. Mamy śluzę, ale teraz potrzebne nam są tory wodne - powiedział cytowany przez Money.pl prezydent Elbląga.

Przekop Mierzei Wiślanej. Po co jest potrzebny? Z inwestycji cieszą się lokalni mieszkańcy

Przekop na Mierzei Wiślanej ma umożliwić statkom przeprawę z portu w Elblągu do Zatoki Gdańskiej, bez konieczności przepływania przez Cieśninę Piławską. Jak uważają niektórzy żeglarze to szansa rozwoju nie tylko dla Elbląga, ale całego Zalewu Wiślanego.

- Zyskamy nad zalewem wszyscy, bo zwiększy się turystyka żeglarska — jachtowa i motorowodna. Zapraszamy zresztą wszystkich inwestorów, którzy by chcieli to wspomóc. Mamy wspaniałe tereny do budowania ośrodków, portów, marin. (...) Chcielibyśmy, by ten rejon zniknął z tzw. mapy ciężkiego bezrobocia – powiedział bosman Ryszard Doda z Nowej Pasłęki w rozmowie z serwisem Onet.pl.

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM