Jak obniżyć rachunki za ogrzewanie? Wystarczy obniżyć temperaturę w mieszkaniu o jeden stopień

Kryzys energetyczny, galopująca inflacja i rosnące ceny ciepła systemowego sprawiają, że rozpoczynający się właśnie sezon grzewczy wielu Polakom spędza sen z powiek. Co możemy zrobić, żeby choć trochę obniżyć rachunku za ogrzewanie? Prezes Izby Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie Jacek Szymczak zdradza kilka prostych patentów na to, by zaoszczędzić, nie zmniejszając przy tym znacznie komfortu naszego funkcjonowania.

Jak kryzys energetyczny może przełożyć się na rozpoczynający się sezon grzewczy?

Mówiąc o zagrożeniach w sektorze ciepłowniczym w nadchodzącym sezonie grzewczym ekspert wskazał na możliwe braki w dostawach węgla, który wciąż jest podstawowym paliwem w ciepłownictwie systemowym w Polsce oraz kwestie logistyczne związane z dostarczeniem węgla na czas do wszystkich miejsc w kraju. Prezes Szmyczak zwrócił także uwagę na problem związany z możliwościami finansowymi małych i średnich przedsiębiorstw ciepłowniczych, które muszą polegać na wsparciu środkami publicznymi.

- Dopiero na podstawie ustawy o dodatku węglowym wprowadzonej w sierpniu tego roku, przedsiębiorstwa ciepłownicze będą mogły uzyskiwać gwarancje kredytowe od Banku Gospodarstwa Krajowego między innymi na zakup paliwa. Jest to bardzo wyczekiwane rozwiązanie i mam nadzieję, że będzie skuteczne. Natomiast by w pełni mogło zadziałaś powinno być wprowadzone kilka miesięcy wcześniej ponieważ tego typu ustalenia na skalę kraju wymagają porozumień między Bankiem Gospodarstwa Krajowego a bankami komercyjnymi. Niemniej jednak, kierunek tych zmian jest prawidłowy i może rozwiązać wiele problemów wśród przedsiębiorstw - podsumował

Ceny ciepła systemowego rosną. Co możemy zrobić, by obniżyć nasze rachunki za ogrzewanie?

Jak podkreśla ekspert, aby ograniczyć koszty ciepła, niezbędne jest podjęcie działań równoległych na poziomie państwa i samych konsumentów. Jednym z takich działań jest wprowadzenie przez rząd tak zwanych taryf z rekompensatą. Oznaczają one, że jeśli cena jednostkowa ciepła wzrośnie powyżej ustalonych granic, przedsiębiorstwa ciepłownicze nie będą w swoich fakturach wystawiać wyższych cen niż te ustalone, natomiast same będą uzyskiwały rekompensaty od Zarządcy Rozliczeń, czyli spółki Skarbu Państwa.

Z drugiej strony niezwykle ważne są zachowania konsumenckie kształtowane przez edukację energetyczną.

Prezes Izby Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie wskazał kilka prostych patentów na to, by każdy Polak obniżył swoje rachunki za ogrzewanie. Podstawowym krokiem jest obniżenie temperatury w mieszkaniu.

- Badania jakie przeprowadziliśmy jako Izba Gospodarcza Ciepłownictwo Polskie pokazały, że średnia temperatura w mieszkaniach Polaków w okresie grzewczym to 22 stopnie Celsjusza. Obniżając tę temperaturę o 2 stopnie jesteśmy w stanie zredukować zużycie węgla o ok. milion ton w skali kraju. Dzięki temu wyemitujemy do atmosfery o 2 mln ton dwutlenku węgla mniej. Z ekonomicznego punktu widzenia zaś ograniczymy nasze rachunki o ok. 7-8 procent – wyjaśnił Jacek Szymczak.

Ekspert zdradził także kilka innych prostych działań, które realnie wpłyną na obniżenie rachunków za dostawy ciepła systemowego:

  • wychodząc z mieszkania przykręćmy zawór w grzejnikach. Temperatura może spaść nawet do 17 stopni Celsjusza,
  • wietrząc mieszkanie róbmy to szybko i otwierając szeroko okna,
  • nie zastawiajmy niczym grzejników,
  • nie suszmy prania na grzejnikach.

- „Jeden stopień mniej znaczy więcej" to nasze hasło, które będziemy szeroko promować już od października. Ono nabiera ogromnego znaczenia szczególnie w czasie kryzysu klimatycznego. Nasza organizacja rozpoczęła dedukcję energetyczną 2,5 roku temu. Teraz zaś nawet Komisja Europejska nakłania państwa członkowskie, by wprowadziły regulacje lub edukację doprowadzającą do tego, by temperatura w naszych mieszkaniach w ciągu naszej bytności nie przekraczała 19 stopni Celsjusza – powiedział prezes Jacek Szymczak. - Izba Gospodarcza Ciepłownictwo Polskie popiera wszelkie działania, które podwyższają efektywność energetyczną. Współpracujemy z naszymi odbiorcami na różnych płaszczyznach. Albo przez bezpośrednie doradztwo, albo przez poszerzanie swojej działalności. Oferują usługi zarządzania energią, w tym racjonalnego zużywania ciepła. W naszym dobrze rozumianym interesie leży to, by nasi klienci zachowywali się racjonalnie i byli zadowoleni z oszczędności, jakie poczynią w swoich mieszkaniach – powiedział ekspert.

Udoskonalanie procesu pozyskiwania ciepła systemowego wciąż trwa

Jak zdradził prezes Izby Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie, proces udoskonalania procesu pozyskiwania ciepła systemowego odbywa się głównie na drodze zmian technologicznych oraz poprzez: 

  • rozwój kogeneracji, czyli technologii, która pozawala na jednoczesną produkcję ciepła systemowego i energii elektrycznej w oparciu o tę samą ilość paliwa. To pozwala na zwiększenie efektywności energetycznej o 30 procent i zmniejszenie emisji gazów cieplarnianych.
  • dekarbonizację sektora poprzez rozwijanie wszelkiego rodzaju odnawialnych źródeł energii
  • dążenie do wykorzystania potencjału spalania odpadów komunalnych.

Jak maluje się przyszłość ciepłownictwa w Polsce? Branża wciąż dąży do realizacji celów klimatycznych

Mówiąc o tym, jak kształtuje się udział paliw wykorzystywanych w branży ciepłowniczej, ekspert wyjaśnił, że obecnie węgiel stanowi 69%, gaz to niewiele ponad 10 procent, podobnie jak odnawialne źródła energii. Bazując na badaniach i analizach, Izba Gospodarcza Ciepłownictwo Polskie wskazuje, iż przy odpowiednich uregulowaniach legislacyjnych i braku kolejnych kryzysów energetycznych, do 2030 roku jesteśmy w stanie zmienić te proporcje. Wówczas udział węgla będzie na poziomie 45 proc. udział gazu na poziomie ponad 20 proc a wszelkie źródła odnawialne, w tym również spalanie odpadów komunalnych, będą na poziomie 30 procent.

Prezes Szymczak zapewnił także, że mimo kryzysu klimatycznego, który wymusił chwilowy powrót do węgla, branża ciepłownicza nie zaniechała realizacji celów klimatycznych.

- Przedsiębiorstwa z branży są przekonane, że nie ma odwrotu od transformacji w kierunku ograniczania zużycia paliw kopalnych. Natomiast ze względu na skalę sektora ciepłownictwa systemowego w Polsce należącego do największych w UE, tej transformacji nie da się zrobić w 5 czy 10 lat. Jest to proces rozłożony na dekady – powiedział ekspert. - Przy odpowiednich warunkach realny jest scenariusz zakładający, że w 2050 roku ciepłownictwo w Polsce nie będzie w ogóle używało paliw kopalnych – podsumował prezes Jacek Szymczak.

DOSTĘP PREMIUM