Wysoka "kara" zamiast dodatku do węgla? To może spotkać składających wniosek o dofinansowanie

Składający wnioski o dotację na węgiel mogą się zdziwić - przynajmniej ci, którzy nie byli do końca uczciwi przy wypełnianiu deklaracji śmieciowych. Teraz mogą zapłacić wysokie "kary" za swoją nieuczciwość. Urzędnicy zacierają ręce, bo zupełnie przypadkowo dostali dobre narzędzie do wyłapywania oszustów i ściągania zaległych opłat.

Dodatek węglowy a deklaracja śmieciowa. Niektórzy, chcąc zaoszczędzić, zapłacą więcej

Wnioski o dotację na węgiel napływają do gmin od środy 17 sierpnia 2022 r. Wiele osób złożyło dokumenty jak najszybciej, aby być spokojnym zimą i otrzymać dofinansowanie do ogrzewania swojego domu.

Wielu nie zdawało sobie jednak sprawy z tego, że przy okazji złożenia wniosku o dotację na węgiel, może wyjść na jaw wcześniejsze oszustwo dotyczące… deklaracji śmieciowych. Cała procedura, jaka toczy się w gminie (czyli organie, do którego jest składany wniosek o wypłatę dodatku węglowego), umożliwia wyłapanie tych osób, które – aby uniknąć opłat za śmieci – nie były odnotowane w deklaracjach dotyczących wywożenia odpadów. 

-  Teraz podali nam się na tacy – powiedział w rozmowie z Interią kierownik jednego z wydziałów gospodarki odpadami komunalnymi.

Nowelizacja o dotacji na węgiel ułatwi życie urzędnikom. Teraz łatwiej wyhaczyć oszustów. Zapłacą nawet za 5 lat wstecz

Na bezradność urzędników w kwestii deklaracji śmieciowych znalazło się lekarstwo. I to zupełnie przypadkiem, dzięki nowelizacji ustawy o dodatku węglowym. Według nowych przepisów, urzędnicy mają porównywać wniosek o dodatek węglowy ze złożonymi w urzędzie podaniami dotyczącymi innych spraw, takich jak:

  • wypłata świadczeń rodzinnych,
  • wypłata świadczeń wychowawczych,
  • dodatek mieszkaniowy,
  • dodatek osłonowy,
  • dane zawarte w deklaracji śmieciowej.

Jak to działa? Osoba, która stara się o dotację na węgiel, wpisuje do wniosku osoby, które z nią mieszkają – podając numer PESEL takich osób. Z kolei w deklaracji dotyczącej wywozu śmieci podaje się jedynie liczbę mieszkańców. Teraz urzędnicy mogą sprawdzić, czy liczba domowników podana w dokumencie dotyczącym dodatku węglowego zgadza się z liczbą podaną w deklaracji "śmieciowej", na podstawie której oblicza się wysokość zapłaty za wywóz śmieci.

W ten sposób oszuści, zamiast dotacji na węgiel, mogą otrzymać wezwanie do zapłaty – i to do pięciu lat wstecz.

Skala procederu jest ogromna. Nawet 1/5 osób nie płaci za wywóz śmieci

Według danych z polskich gmin, które podaje Interia, nawet 20 proc. osób nie płaci za wywóz śmieci. Związek Gmin Wiejskich RP szacuje, że łącznie z Ukraińcami poza systemem wywozu śmieci jest w Polsce ok. 10 mln ludzi.

W wielu gminach w Polsce opłata za wywóz śmieci naliczana jest według liczby osób, która zamieszkuje budynek. Niestety, łatwo jest oszukać system, wpisując do deklaracji mniejszą liczbę mieszkańców. 

Urzędnicy próbują posiłkować się danymi meldunkowymi, lecz ta metoda ma swoje niedoskonałości. Jak tłumaczy jeden z nich – "obowiązek meldunkowy istnieje, ale nie ma konsekwencji niezameldowania się". Z tego powodu nie wszyscy domownicy bywają w danym budynku zameldowani i w efekcie mieszkańcy mogą zataić faktyczną liczbę mieszkańców. A to wpływa na opłatę "śmieciową". 

Litości nie będzie. Pierwsi oszuści są już wyłapywani w systemie. Zaległe opłaty często przewyższają dodatek węglowy

Jak donosi Interia, m.in. do gorzowskiego Związku Celowego Gmin MG-6 wpłynęły już pierwsze wnioski z prośbą o weryfikację wniosku o dotację na węgiel z deklaracją śmieciową. Pięć pierwszych osób będących poza systemem już wyłapano. 

Jak wyliczają urzędnicy, dla oszustów litości nie będzie. 

- Policzyliśmy, że zgodnie ze stawkami, które były u nas na przestrzeni ostatnich pięciu lat, za taką "zagubioną" osobę trzeba będzie zapłacić od 1,3 tys. zł do 1,6 tys. zł. Przy dwóch osobach, których wcześniej nie wykazano, to odpowiednio 2,6-3,2 tys. zł – policzyła Katarzyna Szczepańska z gorzowskiego Związku Celowego Gmin MG-6.

Dwie rodziny w jednym domu a dodatek węglowy

Wnioski o dotację na węgiel – która wynosi 3 tys. złotych – można składać do 30 listopada 2022 r. Przysługuje ona tym gospodarstwom domowym, w których głównym źródłem ogrzewania jest urządzenie grzewcze na węgiel.

Po nowelizacji i uszczelnieniu przepisów dotyczących dodatku węglowego ustalono, że jeden dodatek węglowy przysługuje na jeden adres zamieszkania. Oznacza to, że – w przeciwieństwie do tego, co ustalono przez nowelizacją – jeśli w danym budynku mieszkają dwie rodziny, otrzymają one tylko jeden dodatek węglowy.

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM