Czy czeka nas "ponura zima Sasina"? Burmistrz Wołomina pisze do ministra: "Proszę wziąć się do roboty"

Rząd chce zrzucić z siebie odpowiedzialność za problemy z węglem? Zakupem i dystrybucją węgla mają się zająć samorządy, zdecydował Jacek Sasin. Minister zadbał też o to, żeby, żeby Polacy wiązali rosnące ceny energii nie z polskim rządem, a z działaniami Rosji. Rusza kampania billboardowa "Walczymy o niezależność - ceny energii to też jego (Putina) broń". Takie akcje wywołują coraz większy bunt.

Dystrybucja węgla przez samorządy to absurd. Burmistrz Wołomina do Sasina "Proszę wziąć się do roboty"

Rząd pracuje nad nowym projektem dotyczącym węgla, o czym informowaliśmy już w TOK FM. Został nazwany "Samorządowym projektem węglowym" i w opinii samorządowców ma na nich przerzucić odpowiedzialność za zakup i dystrybucję węgla na swoim terenie.

Projekt m.in zakłada, że gminy (dobrowolnie) zbiorą od mieszkańców zapotrzebowanie na węgiel, następnie kupią surowiec od wskazanego importera i na koniec dostarczą go kupującym.

Pomysł rządu i ministra Aktywów Państwowych Jacka Sasina wywołał oburzenie wielu samorządowców.

Prezydent Sopotu Jacek Karnowski uważa, że to apel niezgodny z prawem. "Przestrzegałbym wszystkich przed łamaniem prawa. Pan premier Sasin jest przyzwyczajony do takich działań, jak wybory kopertowe, gdzie wpędził wielu samorządowców, którzy przekazali listy wyborcze w kłopoty prawne" - powiedział prezydent Sopotu na antenie TVN24

Z kolei Elżbieta Radwan, burmistrz Wołomina, z którego pochodzi Jacek Sasin, napisała do ministra list.

Czy czeka nas "ponura zima Sasina"? Rząd zwodzi Polaków i "budzi się" w październiku

Burmistrz Wołomina w swoim liście do ministra Jacka Sasina, pisze, że według niej polityk przegapił znaki ostrzegawcze, a dziś trudno mu "przyznać się do nieudolności i szuka samorządowych kozłów ofiarnych".

- Wygląda na to, że nie panuje Pan nad sytuacją. Wpadł Pan niestety we własne sidła. Niszczona od wielu miesięcy sieć dystrybucji opału jest dziś niewydolna. I to wtedy, gdy jest najbardziej potrzebna. Planowanie i konsekwencja zupełnie jak przy wyborach kopertowych. Kolejna porażka. To staje się już Pana znakiem firmowym — pisała bez ogródek pani burmistrz. - Jeśli nie chce Pan, żeby zima 2022/2023 nazywana była przez zziębniętych Polaków ironicznie „Ponurą zimą Sasina", proszę wziąć się uczciwie do roboty — zakończyła swój list Elżbieta Radwan.

List burmistrz Wołomina Elżbiety Radwan do Jacka SasinaList burmistrz Wołomina Elżbiety Radwan do Jacka Sasina Elżbieta Radwan / Facebook

Nowe billboardy Sasina. Ich koszt to…. 7909 ton węgla

Prace rządu nad nowym projektem włączającym gminy do zakupu i dystrybucji węgla trwają, a tymczasem — jak donosi Gazeta Wyborcza — pojawił się nowy, autorski pomysł Jacka Sasina.

To kampania billboardowa "Walczymy o niezależność — ceny energii to też jego (Putina) broń"

Projekt ma przekonać opinię publiczną, że powodem rosnących cen prądu są działania Rosji. Wykonawcą kampanii jest Polski Komitet Energii Elektrycznej, zrzeszający spółki energetyczne. Poza billboardami zaplanowana jest kampania w internecie i mediach tradycyjnych.

Całość ma kosztować 12-14 mln zł. Kto za to zapłaci? Firmy energetyczne, a raczej ich klienci, którzy i tak ledwo wiążą koniec z końcem?

"Gazeta Wyborcza" przeliczyła, że za budżet kampanii można by kupić 7909 w cenie, za jaką sprzedawany jest w Polskiej Grupie Górniczej.

- Wystarczyłoby to do ogrzania 2,6 tys. gospodarstw domowych. Zakładając, że w gospodarstwie domowym są cztery osoby, oznacza to, że za 14 mln zł można ogrzać miasto liczące 10,4 tys. mieszkańców. To wielkość Parczewa, Sycowa czy Ciechocinka — kalkuluje Wyborcza.

Przypomnijmy, Jacek Sasin był także pomysłodawcą billboardowej "kampanii żarówkowej". W tym projekcje Polacy mieli się na wiosnę dowiedzieć, że wysokie ceny energii to regulacji nałożonych przez Unię Europejską.

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM