Oszustwa "na węgiel" coraz bardziej zuchwałe. Uważaj na prywatnych sprzedawców surowca

Sprzedaż węgla w sklepie internetowym przestała być bezpieczna, a policja ma coraz więcej doniesień o nieuczciwych sprzedawcach. Przykładem jest starsza kobieta z Zabrza, która zaufała oszustowi i straciła wiele tysięcy złotych.

Mieszkanka Zabrza oszukana przy zakupie węgla. Prywatny sprzedawca wykorzystał jej niewiedzę

Mieszkająca w Zabrzu starsza kobieta padła ofiarą "oszustwa na węgiel" - donosi Onet.pl. Jak poinformowała jej wnuczka, w czerwcu tego roku kobieta kupiła przez internet trzy tony węgla od prywatnego sprzedawcy. Zapłaciła sporo, bo 3000 złotych za jedną tonę (czyli w sumie 9000 zł), jednak była zadowolona, ponieważ dzięki dokonanemu zakupowi była spokojna o ogrzewanie zimą.

Wnuczka kobiety, pani Ola, postanowiła wesprzeć swoją babcię i kupić jej dodatkowe zapasy surowca na stronie Polskiej Grupy Górniczej, gdzie za tonę węgla można zapłacić sporo mniej, niż u prywaciarza. Wtedy oszustwo wyszło na jaw.

Deklaracja CEEB. Nikomu jej nie udostępniaj. Dlaczego?

W jaki sposób mężczyzna oszukał starszą kobietę? Uciekł się on do prostego zabiegu: przekazał kupującej, iż przy sprzedaży węgla w sklepie internetowym koniecznie potrzebuje mieć dostęp do jej deklaracji CEEB (czyli Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków) dotyczącej nieruchomości, w której mieszka. Taki dokument jest potwierdzeniem, że w budynku znajduje się piec opałowy na węgiel. Jako prywatny sprzedawca, mężczyzna nie miał prawa prosić o dostęp do deklaracji.

W czerwcu 2022 r. limit na zakup węgla grubego w oficjalnym sklepie PGG wynosił jeszcze pięć ton. Od 3 października 2022 r. zmniejszono ten limit do 2 ton węgla opałowego i 3 ton miału. Sprytny oszust wykorzystał cały limit starszej pani w czerwcu, kupując na jej deklarację 5 ton surowca opałowego, po 850 zł za tonę. 

Kiedy pani Ola postanowiła dokupić babci węgiel w PGG (Polskiej Grupy Górniczej), na której stronie należy przy rejestracji wgrać swoją deklarację CEEB – odkryła, że nie może już tego zrobić. 

Starsza kobieta została oszukana na wiele tysięcy złotych. Obie kobiety są rozżalone działaniami nieuczciwego sprzedawcy. Sprawę chcą teraz zgłosić na policję w nadziei, iż oszust zostanie zatrzymany. 

- Myślę, że ofiar tego człowieka było więcej. Kupował węgiel po niecały 1 tys. zł, a sprzedawał z ogromnym zyskiem. Teraz pewnie kupuje już za ukradzione w ten sposób pieniądze willę – powiedziała Onetowi rozżalona pani Ola.

Sprzedaż węgla w sklepie internetowym. Zwróć szczególną uwagę na te sytuacje

Od wielu tygodni media ostrzegają, iż tej zimy może zabraknąć węgla dla wszystkich, a oszuści coraz częściej wykorzystują panikę Polaków. Najwięcej oszustw przy sprzedaży węgla w sklepie internetowym odnotowuje policja na Śląsku, jednak informacje o działaniach nieuczciwych sprzedawców napływają także z innych regionów Polski. Jak zauważa policja, podejrzliwość powinny wzbudzić przede wszystkim oferty z zaskakująco niskimi cenami i obietnicą bardzo szybkiej dostawy.

Oszuści mają też różne metody działania: 

  • pobierają zaliczki, po czym nie dostarczają zamówionego węgla,
  • podszywają się pod strony internetowe firm zajmujących się wydobyciem lub sprzedażą opału (tzw. phishing),
  • dostarczony po zakupie surowiec okazuje się być niepełnowartościowym produktem, a nawet pryzmą kamieni ("farbowany węgiel").

Sprzedaż węgla w sklepie internetowym. Jak ustrzec się przed oszustami?

Policja radzi, aby:

  • kupować węgiel tylko u sprawdzonych sprzedawców,
  • nie ufać wiadomościom SMS o dopłatach za energię, które zawierają podejrzane linki,
  • sprawdzać wiarygodność dzwoniących do nas konsultantów telefonicznych,
  • uważnie sprawdzić jakość dostarczonego surowca,
  • najlepiej płacić za zakupiony węgiel tylko przy odbiorze.

DOSTĘP PREMIUM

TOK FM PREMIUM