Pierwsze były małe i kwaśne. 4 tysiące lat historii jabłka

Wraca moda na zapomniane odmiany jabłek. Zdaniem Pauliny Nawrockiej-Olejniczak ma to swoje plusy. - Przyzwyczajone od wieków do naszego klimatu mają więcej składników odżywczych, intensywniejszy aromat i lepiej się u nas przechowują - wyliczyła prowadząca "Otwartą Kuchnię". O jakie odmiany chodzi?
Zobacz wideo

21 października w USA obchodzony jest dzień jabłka. Jak pokazują badania, to jeden z najpopularniejszych i najczęściej spożywanych owoców na świecie, w tym też ulubiony owoc Polaków. Statystyczny mieszkaniec naszego kraju zjada 16 kg jabłek rocznie.

Jak zauważyła Paulina Nawrocka-Olejniczak z analiz wynika także, że Polska jest największym producentem jabłek w UE i jednym ze światowych liderów. - Szacunki GUS pokazują, że w zeszłym roku w naszym kraju zebrano 3,5 mln ton tych owoców, z czego blisko połowę sprzedajemy zagranicę  - mówiła prowadząca audycję "Otwarta Kuchnia". Podkreśliła przy tym, że ok. 40 proc. jabłek pochodzi z okolic Grójca, Warki i Tarczyna.

Paulina Nawrocka-Olejniczak zwróciła też uwagę, że choć Polska jabłkiem stoi, nie rosło na tych ziemiach od zawsze. - Udokumentowano sadownictwo datuje się dopiero na wiek XII - przytoczyła dane. Choć, jak zastrzegła, w wykopaliskach Biskupina znaleziono ślady jabłoni, która rosła tam 3,5 tys. lat temu. - Była to jabłoń dzika, z której zbierano cierpkie owoce - dopowiedziała. 

Na Bałkanach, jak mówiła też, jabłka były znane z kolei od czasów starożytnych. Legenda głosi, że pierwsza jabłoń - matka wszystkich jabłek - została odnaleziona w górach Kazachstanu. - Pierwsze jabłonie miały kwaśne, małe owoce. Z kolei pierwsze odmiany słodkiej jabłoni powstały ok. 4 tys. lat temu na Bliskim Wschodzie - dodała. I przypomniała, że dopiero dzięki upowszechnieniu rolnictwa i wędrówkom ludów, dostały się do Europy. I tak np. w starożytnym Rzymie uprawiono 26 odmian tego owocu.

"Najnowsze odmiany odporne na choroby"

Teraz wyróżnia się ok. 8 tys. odmian jabłek. Jak podkreśliła prowadząca "Otwartą Kuchnię", te współczesne niewiele wspólnego mają z małymi jabłuszkami ze starożytności. I nie chodzi tylko o smak. - Najnowsze odmiany są trwałe i odporne na choroby - zapewniła w TOK FM.

Co ciekawe na sklepowych półkach w Polsce dominują teraz amerykańskie odmiany jak np. Lobo, Jonagold, Idared czy np. Gala. Ale, jak od razu zauważyła, moda na zapomniane odmiany wraca, co ma też swoje plusy. Jakie? - Przyzwyczajone od wieków do naszego klimatu mają więcej składników odżywczych, intensywniejszy aromat i lepiej się u nas przechowują - wyliczyła. Chodzi np. o Antonówki czy Kosztele.

Niezależnie jednak od odmiany, jak podkreśliła, jabłka mogą, a wręcz powinny być jadane regularnie. Ma to swoje odbicie w starym anglojęzycznym przysłowiu, które w polskim wydaniu brzmi: "Kto codziennie jabłka zjada, tego lekarz rzadko bada". - Dzięki dużej zawartości pektyn jabłka regulują perystaltykę jelit, przeciwdziałają zaparciom, zmniejszają wchłanianie cholesterolu, zapobiegają miażdżycy i chronią przed zawałem. Są też bogate w witaminę C, witaminy w grupy B, betakaroten i błonnik.  

DOSTĘP PREMIUM

TOK FM PREMIUM