Koniec tarczy antyinflacyjnej, podatek VAT idzie w górę. Prognoza podwyżek cen za gaz i prąd 2023

Wraz z końcem 2022 roku przestanie obowiązywać tarcza antyinflacyjna jaką znamy. Wiąże się to z końcem obniżek VAT na prąd, ciepło i paliwa. Prawdopodobnie czekają nas zatem od stycznia 2023 liczne podwyżki. Jak wysokie?

Jak przypomina "Gazeta Wyborcza", rząd ogłosił tarczę antyinflacyjną w grudniu 2021 r., gdy inflacja wynosiła 8,6 proc. Teraz gdy inflacja jest znacznie wyższa wsparcie rządowe zostanie w dużej mierze - zlikwidowane. 

Od stycznia 2023 roku do poziomu 23 proc. wrócą stawki VAT m.in. na: energię elektryczną i cieplną oraz paliwa silnikowe. Natomiast zerowy VAT zostanie tylko dla żywności. 

Obniżony VAT na paliwo, energię cieplną, elektryczną i inne produkty niebawem się skończy 

W ramach obowiązującej do końca 2022 roku tarczy antyinflacyjnej: 

  • Stawka 0 proc. VAT obejmuje produkty spożywcze (zamiast 5 proc.), nawozy, środki ochrony roślin (zamiast 8 proc.),  oraz gaz ziemny (zamiast 23 proc., od 1 lutego 2022 r. 8 proc.)
  •  Stawka 5 proc. VAT (zamiast 23 proc., od 1 lutego 2022 r. 8 proc.) - obejmuje aktualnie energię elektryczną i cieplną
  • Stawka 8 proc VAT (zamiast 23 proc.) – paliwa silnikowe. 

Koniec tarczy antyinflacyjnej 2022. Podwyżki VAT - tak będą wyglądać ceny po zmianach

Jak wylicza "Wyborcza" w 2023 r. za 1 kWh prądu zapłacimy 0,87 zł za 1 kWh – teraz obowiązuje  0,75 zł za kWh. 

- Dotyczy to zużycia do 2 tys. kWh rocznie, a w skali roku oznacza to wzrost o 247 zł z powodu wyższego podatku VAT. Jeśli ktoś przekroczy limit zużycia, wtedy za kWh zapłaci nawet 1,2 zł, czyli o 60 proc. więcej niż w tym roku - czytamy na stronach "Wyborczej".

Podobnie sytuacja wygląda w przypadku gazu, który zmianach od 1 stycznia 2023r. "będzie kosztował między 0,27 zł a 0,82 zł za 1 kWh", a nie jak obecnie 0, 23 zł. za 1 kWh.

- W przypadku osób, które gazu używają do podgrzewania wody (średnie zużycie roczne 7177 kWh), koszt wzrośnie z 1650 zł do 2009 zł, czyli o 21 proc. W przypadku gospodarstw domowych, które używają gazu do ogrzewania mieszkań (średnie roczne zużycie 22 tys. kWh), opłaty wzrosną z 5,06 tys. zł do 6,16 tys. zł -  czytamy na stronach  "Gazety Wyborczej".

Nie tylko prąd i gaz, od stycznia zdrożeje również ogrzewanie w blokach

Jak wylicza Ireneusz Sudak w "Gazecie Wyborczej" po zmianach znacznie wzrosną również ceny za tzw. centralne ogrzewanie w blokach. Jeżeli ktoś w 2022 roku płacił np. 300 zł miesięcznie, w 2023 r. zapłaci nawet 500-520 zł. 

- To dlatego, że cena ciepła wzrośnie o 40 proc., a od wyższych stawek ciepła będzie liczony 23-procentowy VAT – czytamy w "GW".

Bardzo źle wygląda też sytuacja dotycząca cen paliw. Obecnie VAT na nie wynosi 8 proc. Po powrocie stawki VAT do 23 proc. ceny paliw niewątpliwie wystartują mocno w górę. 

Tarcza antyinflacyjna w nowej formule?

Co prawda  premier Mateusz Morawiecki zapowiedział na początku listopada, zmianę formuły tarczy antyinflacyjnej jednak do teraz żadne szczegóły nie są znane. 

- Na początku listopada Komisja Europejska poinformowała, że obecne ramy prawne nie pozwalają na zastosowanie zerowej stawki VAT na gaz ziemny i nawozy, natomiast paliwa silnikowe nie mogą korzystać z żadnej obniżonej stawki VAT, nawet tymczasowo – czytamy na stronach money.pl.

- Chcemy zastąpić je (dotychczasowe działania osłonowe, obniżki stawek VAT – przyp. red) innym mechanizmem obrony przed inflacją, aby rzeczywiście to zamrożenie ceny dla gospodarstw domowych i małych i średnich firm, szpitali, szkół, utrzymać – mówił wówczas premier. 

Ostatecznej decyzji w sprawie losów tarczy antyinflacyjnej wciąż nie ma, ale wszystko wskazuje na to, że w przyszłym roku ich nie będzie, bo w budżecie nie ma zarezerwowanych na nie pieniędzy. 

- W budżecie nie ma na tarczę nawet jednej złotówki. W budżecie 2023. Ona jest kompletnie nie przewidziana na przyszły rok, a mamy już listopad, a więc to jest już taki moment, kiedy chyba te decyzje zapadły. Więc wydaje się, że na tę chwilę tarczy nie ma. To się robi nam scenariusz taki bazowy, podstawowy – mówił na początku listopada w TOK FM, Ludwik Kotecki, jeden z członków Rady Polityki Pieniężnej

 Źródło: Gazeta Wyborcza/ Money.pl

DOSTĘP PREMIUM