Ważna decyzja sądu w sprawie sędziego Igora Tulei. "Zbyt pochopnie wysunięto wnioski"

Sędzia Igor Tuleya nie orzeka już od dwóch lat. Co prawda, sąd pracy nakazał przywrócenie go do orzekania, ale prezesi Piotr Schab i Przemysław Radzik nie zastosowali się do tego rozstrzygnięcia. Pełnomocnik sędziego złożył więc zawiadomienie w prokuraturze, a ta odmówiła wszczęcia śledztwa. W efekcie sprawą zajął się sąd.

Sędzia Igor Tuleya nie orzeka od listopada 2020 roku, kiedy to Izba Dyscyplinarna - czyli sąd, który sądem nie był - uchyliła mu immunitet, zawiesiła w obowiązkach i obniżyła wynagrodzenie. Sprawa trafiła do sądu na warszawskiej Pradze, a ten w marcu 2022 roku nakazał przywrócenie sędziego do orzekania.

Tak się jednak nie stało. Prezesi Sądu Okręgowego - Piotr Schab i Przemysław Radzik - do tego nie dopuścili. Nie zrobili tego pomimo postanowienia TSUE z 14 lipca 2021 r., kiedy to Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wskazał, że państwa członkowskie są zobowiązane powstrzymać się od przyjmowania przepisów, które mogłyby naruszać niezawisłość sędziowską. Uznano, że nie gwarantując niezależności i bezstronności Izby Dyscyplinarnej oraz godząc w ten sposób w niezawisłość sędziów - Polska uchybiła zobowiązaniom wynikającym z Traktatu Unii Europejskiej.  

Pełnomocnik sędziego, mec. Michał Romanowski zawiadomił prokuraturę

W zawiadomieniu do prokuratury adwokat wskazał, że Przemysław Radzik i Piotr Schab mogli się dopuścić złamania prawa - chodziło o art. 231 Kodeksu Karnego, który mówi o niedopełnieniu obowiązków i przekroczeniu uprawnień. Prokuratura odmówiła jednak wszczęcia śledztwa, dlatego sprawa trafiła do sądu, który zajął się zażaleniem na decyzję śledczych. 

Sąd Rejonowy w Białymstoku uznał właśnie, że prokuratura postąpiła nieprawidłowo, bo powinna zbadać, czy nie doszło do złamania prawa przez prezesów Sądu Okręgowego w Warszawie. Sąd wskazał, że należy przesłuchać osoby wskazane w zawiadomieniu (chodzi o prezesów Schaba i Radzika), aby ustalić "okoliczności stanowiące o wyczerpaniu znamion podmiotowych czynu".

Sąd stwierdził wprost, że osoby wskazane w zawiadomieniu nie respektowały orzeczeń TSUE. Środowisko prawnicze wskazuje, że uzasadnienie sądu jest ważne nie tylko dla sprawy sędziego Igora Tulei, ale i szerzej, dla całej walki o praworządność. Sędzia Ewa Dubij napisała wprost, że "zbyt pochopnie wysunięto wnioski, iż nie zostały wypełnione znamiona czynu z art. 231 par. 1 Kodeksu Karnego".

Sędzia wskazała, że w Polsce obowiązuje zasada pierwszeństwa, która oznacza pierwszeństwo stosowania prawa UE przed prawem krajowym państw członkowskich. "Rozstrzygnięcia TSUE nie wywołały żadnej sprzeczności z polską Konstytucją" - czytamy w uzasadnieniu. "Nie można zgodzić się z argumentacją znajdującą się w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia, zgodnie z którą sądy, sędziowie, w tym ich prezesi, nie są adresatami postanowień TSUE. Oczywistym jest, że nie mają "kompetencji prawodawczych", ale mają obowiązek wykonania tych orzeczeń" - wskazał sąd w sprawie Igora Tulei. 

Zwrócił uwagę na coś jeszcze. "Znamiennym jest, iż doszło do sytuacji, w której z jednej strony organy państwa nie zastosowały się do orzeczeń europejskich, a z drugiej strony Państwo Polskie nie zareagowało w odpowiedni sposób wprowadzając oczekiwane zmiany w prawodawstwie w trybie natychmiastowym" - napisała sędzia Ewa Dubij. Jak dodała, "wyrok Trybunału Konstytucyjnego nie zwalnia bowiem sądów z konstytucyjnego obowiązku przestrzegania wiążącego RP prawa międzynarodowego". "Nie należy utożsamiać nadrzędności Konstytucji nad prawem wspólnotowym z prawem do jednostronnej zmiany treści Traktatów unijnych poprzez orzeczenie krajowego trybunału konstytucyjnego" - dodała sędzia. 

- To orzeczenie sądu w Białymstoku oznacza, że każdy zawieszony sędzia nie musi wytaczać spraw przed sądami polskimi, ale może wprost powołać się na postanowienie TSUE z 14 lipca 2021 r. - nie ma wątpliwości pełnomocnik sędziego Tulei, mec. Michał Romanowski. - To jest bardzo ważne i precedensowe rozstrzygnięcie, które ma znaczenie nie tylko dla wszystkich zawieszonych sędziów, ale także dla tych "karnie" zsyłanych do orzekania w innych wydziałach za kwestionowanie statusu neo KRS i neosędziów. Sędzia polski jako sędzia europejski jest bezpośrednio związany orzeczeniami TSUE i ma obowiązek respektować je - dodaje mecenas. 

Wtorek 29 listopada - decyzja, co z sędzią Igorem Tuleyą i jego siłowym zatrzymaniem

W jego ocenie, orzeczenie ma także symboliczne znaczenie przed orzeczeniem Izby Odpowiedzialności Zawodowej w sprawie Igora Tulei, które ma być ogłoszone we wtorek, 29 listopada. Przypomnijmy, nielegalna Izba Dyscyplinarna uchyliła sędziemu immunitet, ale Igor Tuleya nie uznawał jej decyzji. W efekcie, nie stawiał się na wezwania prokuratury. Ta chciała go przesłuchać w sprawie rzekomego ujawnienia informacji ze śledztwa dotyczącego obrad sejmu w sali kolumnowej w 2016 roku. Sędzia, który podejmował jedną z decyzji w tej sprawie, pozwolił mediom na nagranie uzasadnienia jego decyzji. To - zdaniem prokuratury - naruszyło dobro śledztwa. 

We wtorek 29 listopada Izba Odpowiedzialności Zawodowej, która zastąpiła Izbę Dyscyplinarną, ma zdecydować, czy zgodzić się na zatrzymanie i doprowadzenie sędziego do prokuratury. 

DOSTĘP PREMIUM

TOK FM PREMIUM