Antoni Macierewicz agentem, czy to plan PiSu? Wrzutka Macierewicza zniszczyła zgodę

Sejm nie przyjął uchwały, która uznawała Rosję za państwo sponsorujące terroryzm. Wszystko było na dobrej drodze, po raz pierwszy od niepamiętnych czasów w polskim parlamencie zapanowała ponadpartyjna zgoda. Treść uchwały została uzgodniona, a poddanie jej pod głosowanie wydawało się być jedynie formalnością. I wtedy wkroczył Antoni Macierewicz.

Było o krok od zgody w Sejmie. Wtedy Antoni Macierewicz "wywrócił stolik"

-"Sprawa jest fundamentalna dla wizerunku Polski. Powinniśmy zagłosować wspólnie i taki tekst został uzgodniony do dzisiejszego wieczora. Wygłosiliśmy wszyscy przemówienia, że popieramy ten projekt. Uzgodniliśmy kształt i założenia" - powiedział przed głosowaniem Paweł Kowal.

I wtedy wybuchła bomba: okazało się, że w nocy poseł PiS Antoni Macierewicz zgłosił do treści uchwały poprawkę.

"Antoni Macierewicz niespodziewanie wyskoczył z poprawką stwierdzającą, że Rosja odpowiada za katastrofę samolotu malezyjskich linii lotniczych, oraz katastrofę polskiego samolotu w Smoleńsku, w kwietniu 2010". Czyli za coś, czego on sam nie jest w stanie od siedmiu lat dowieść — mimo naginania faktów i praw fizyki" - napisał Paweł Wroński w artykule "Szaleństwo, fanatyzm czy zdrada? Dlaczego PiS ‘wypuścił Macierewicza’ właśnie teraz".

Pułapka zastawiona przez PiS? Chcą mówić, że opozycja sprzyja Rosji, a mogło być odwrotnie

Politycy partii rządzącej po incydencie w Sejmie przyjęli retorykę, że opozycja nie chciała uznawać Rosji za państwo terrorystyczne, dlatego nie zgodziła się przegłosować uzgodnionej poprawki.

Jak wskazywali politycy zgromadzeni w sobotni poranek u Dominiki Wielowieyskiej, tłumaczenie tego, co się wydarzyło, powinno być zdecydowanie inne. Oto Antoni Macierewicz po to wrzucił nieuzgodnioną poprawkę o treści, pod którą sam od lat nie potrafi się podpisać, żeby wywrócić całą uchwałę. I stało się tak, jak zaplanował.

"Antoni, cieszę się, że wykonałeś moje zadanie" - powiedział w TOK FM w Tomasz Trela z nowej lewicy, komentując wybryk posła PiS i udając Putina. Rozmówca Mikołaja Lizuta uważa, że Antoni Macierewicz obronił tym samym wizerunek putinowskiej Rosji i zrobił wszystko, żeby nie nazywać jej państwem terrorystycznym.

"Antoni Macierewicz odpowiada za zablokowanie uznania Rosji za państwo wspierające terror. Innej interpretacji nie ma" - uznał na Twitterze Paweł Kowal

Komentarze po wrzutce Macierewicza w Sejmie. Wśród nich "ruski agent"

"Ruski agent" - skandowali posłowie po incydencie z udziałem Antoniego Macierewicza.

"Macierewicz swoimi pomysłami zablokował w sejmie uchwałę uznającą Federację Rosyjską za państwo wspierające terroryzm. Ktoś ma jeszcze wątpliwości, kto to jest?" - zastanawiał się na Twitterze poseł Marcin Kierwiński. 

"Macierewicz ze swoim „kłamstwem smoleńskim" w poprawce do uchwały Sejmu o uznaniu Federacji Rosyjskiej za państwo sponsorujące terroryzm po raz kolejny podzielił całą klasę polityczną i skompromitował PiS . To działanie służy Rosji — uważa Piotr Borys.

Redaktor Wroński na łamach Wyborcza.pl nie zgadza się jednak na nazywanie PiS ruskim agentem.

"Agenci się maskują, starają się ukryć swoją tożsamość. Poza tym rozsądny wywiad nie werbuje agentów głupich. PiS jest ugrupowaniem tak sfanatyzowanym, zaczadziałym rządzą władzy, który teraz drży przed jej utratą, że żaden wywiad nie musi w PiS inwestować. PiS można spokojnie wykorzystywać za darmo, co robi na przykład Wiktor Orban" - uważa Paweł Wroński

Źródła: Wyborcza.pl, Twitter, TOK FM

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM