"Jedność opozycji nie jest najwyższą wartością". Kobosko o atakach na Polskę 2050: Moda, żeby pohukiwać

- W kółko nas straszą, straszyli i będą straszyć, bo jesteśmy może denerwujący dla innych - tak Michał Kobosko komentował w TOK FM ataki i krytykę pod adresem Polski 2050. Wiceszef partii Szymona Hołowni ocenił, że "jedność opozycji nie jest najwyższą wartością, jeżeli wspólnie mielibyśmy robić coś, co jest niezgodne z naszym DNA".
Zobacz wideo

Kłótnie wśród polityków opozycji w sprawie nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym nie ucichły, choć od głosowania minęło już sporo czasu. Pojawiły się spekulacje, jak Polska 2050 może zapłacić za to, że głosowała inaczej niż większość demokratycznej opozycji. Partia Hołowni - przypomnijmy - zagłosowała przeciwko przyjęciu nowelizacji, a zdecydowana większość Koalicji Obywatelskiej, Lewicy i PSL-u wstrzymała się od głosu. I dzięki temu kontrowersyjna nowelizacja została przez Sejm przyjęta.

Pojawiły się spekulacje, że Polska 2050 może za głosowanie w sprawie SN zapłacić wyrzuceniem z tzw. paktu senackiego. Opozycja od miesięcy dyskutuje nad porozumieniem - powtórzeniem koalicji wyborczej, która dała sukces w wyborach do Senatu w 2019 roku.

- Od kilku dni jest taka moda, żeby na nas pohukiwać, żeby nas straszyć, czasami używać mocnych słów. To jest element gry politycznej wokół nas – ocenił w TOK FM Michał Kobosko. Komentując sprawę senackiego porozumienia, powiedział: "To na razie nie są - mam nadzieję - żadne oficjalne zapowiedzi, że spróbuje się nam zrobić krzywdę przy okazji negocjacji, które generalnie idą dobrze".

Gość Jana Wróbla nie ma żadnych wątpliwości, "że musi być współpraca wszystkich czterech ugrupowań opozycji demokratycznej". -  I my ten pakt senacki osiągniemy. A to, że ktoś gdzieś straszy, no trudno – w kółko nas straszą, straszyli i będą straszyć, bo jesteśmy może denerwujący dla innych – podkreślił.

- A może lepiej "gasić ognisko", póki małe? Wyrzucić Polskę 2050, żeby później nie było gorzej? - dopytywał dziennikarz TOK FM.

- Pytanie, co oznacza "gaszenie ogniska"? Bo jeżeli to ma być gaszenie pod tytułem: partia, której posłowie ośmielili się zagłosować w Sejmie zgodnie z sumieniem, przekonaniami, no to sorry. Po drugie, ta ustawa nie powinna rozwalać Naczelnego Sądu Administracyjnego, jako instytucji jeszcze w miarę niezależnej politycznie i jeszcze w miarę funkcjonującej, jeśli chodzi o np. rozwiązywanie spraw podatkowych. My tego broniliśmy. W zamian za to straszą nas, że nie weźmiemy udziału w pakcie senackim – argumentował Kobosko.

Polityk przypomniał, że przed głosowaniem ws. Sądu Najwyższego były prowadzone rozmowy na temat tego, jaką decyzję podjąć. - Szymon Hołownia przekonywał, że to będzie kompletnie niezrozumiałe i dla wyborców strony demokratycznej i dla autorytetów prawnych - podkreślił.

Pytany o jedność opozycji, Kobosko odpowiedział: "Jedność opozycji nie jest najwyższą wartością, jeżeli wspólnie mielibyśmy robić coś, co jest niezgodne z naszym DNA, myśleniem, zasadami".  - Mam nadzieję, że będzie lepiej, jak się trochę atmosfera uspokoi i emocje po stronie naszych przyjaciół z opozycji opadną - podsumował gość TOK FM.

DOSTĘP PREMIUM

TOK FM PREMIUM