Zabili w prezencie na urodziny. Dwa dożywocia i 25 lat więzienia

Dwa dożywocia i kara 25 lat więzienia dla nastoletnich zabójców. Takie kary dla trzech mężczyzn oskarżonych o dwa brutalne zabójstwa wymierzył Sąd Okręgowy w Łodzi. Kary są zgodne z żądaniem prokuratora.

19-letni Bartosz C. i Krzysztof L. decyzją sądu będą mogli ubiegać się o warunkowe przedterminowe zwolnienie dopiero po 35 latach. 17-letni Mariusz K. będzie mógł starać się o wcześniejsze wyjście na wolność po 20 latach więzienia.

Oskarżeni odpowiadali przed sądem za zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem swojego 16-letniego kolegi. Starsi sprawcy zostali oskarżeni także o zabójstwo 32-letniego sąsiada. Zbrodnie popełniono bez jasnego motywu.

Do pierwszej zbrodni doszło w październiku 2008 roku. Jak wynika ze śledztwa mężczyźni chcieli uczcić 18-tkę jednego z nich. Zabili ze zwykłej ciekawości; chcieli zobaczyć jak umiera człowiek. Tłumaczyli, że sąsiad ma marne życie. Poderżnęli mu gardło, aby się więcej nie męczył. Zrobili to po imprezie zakrapianej alkoholem gdy ofiara spała. Dusili ją poduszką i wbili nóż w szyję, a potem w brzuch i spokojnie patrzyli jak mężczyzna kona.

Dwa miesiące później doszło do drugiej zbrodni. Ofiara to 16- letni kolega oskarżonych, z którym na imprezie posprzeczali się o telefon komórkowy. Uzgodnili, że go zabiją. Jak ustalili śledczy, najpierw dusili go sprężyną, później bili go drewnianą pałką. Jak potem wyjaśniali sami oskarżeni, chcieli zobaczyć czy powstaną na jego ciele ślady. Na koniec sprawcy położyli pałkę na szyi nastolatka i wszyscy stawali na niej. Ciało nastolatka znaleziono w stawie.

Przed sądem Krzysztof L. przyznał się do winy. Bartosz C. przyznał się do jednego zabójstwa, a najmłodszy jedynie do trzymania nóg ofierze. Z jego relacji wynika, że wziął udział w zabójstwie bo obawiał się, że skończy tak jak ich ofiara. Podczas rozpraw sądowych mężczyźni sprawiali wrażenie cynicznych osób, uśmiechali się, rozmawiali ze sobą. W ostatnich słowach poprosili o łagodne i sprawiedliwe kary. Na sali padły też przeprosiny dla rodzin pokrzywdzonych i ich własnych.

Obserwacje psychiatryczne wykazały, że w chwili popełnienia zbrodni mężczyźni byli poczytalni.

DOSTĘP PREMIUM