Cztery ofiary tlenku węgla w Pruszkowie

Cztery osoby uległy prawdopodobnie zaczadzeniu w jednym z domów w podwarszawskim Pruszkowie. Mimo prób reanimacji nikogo nie udało się uratować - poinformował rzecznik komendanta głównego Straży Pożarnej Paweł Frątczak.

- Około godziny 14 policja zgłosiła się do nas z prośbą o pomoc w dotarciu do jednego z domków jednorodzinnych w Pruszkowie. Gdy strażacy otworzyli drzwi zastali w środku cztery nieprzytomne osoby - powiedział w rozmowie z Gazeta.pl rzecznik Frątczak. Zespół karetki, który przyjechał na miejsce, podjął natychmiast reanimację, ale niestety nikogo nie udało się uratować.

Ofiary to kobiety w wieku 42 i 20 lat, 44-letni mężczyzna i dwunastoletni chłopiec.

- Nasze przyrządy wykazały podwyższone stężenie CO - mówi rzecznik straży, dodając że ten przypadek jest niemal identyczny z tragedią, do której doszło w poniedziałek.

W poniedziałek w Żyrardowie znaleziono ciała czterech osób - rodziców i ich dwóch córek, 18-letniej i 8-miesięcznej. Wszyscy ulegli zaczadzeniu w swoim mieszkaniu.

Straż ostrzega przed czadem. Czytaj zalecenia

DOSTĘP PREMIUM