Taksówki znów zablokują stolicę? Ma być ich kilkanaście tysięcy

3 marca warszawscy taksówkarze z "Solidarności" planują przeprowadzić protest, który zablokuje miasto. Według TVN Warszawa kierowcy mają przyjechać z całego kraju, w liczbie kilkunastu tysięcy, żeby protestować przeciwko przewozowi osób.

- Domagamy się likwidacji przewozu osób, który podszywa się pod taksówki - cytuje TVN Warszawa rzecznika Związku Zawodowego Taksówkarzy. Kierowców bez taksówkarskiej licencji nazywają "piratami" i uważają, że miasto powinno walczyć z przewozem.

Protest ma być odpowiedzią na to, że od pół roku nikt nie reaguje na ich prośby i pytania. Wtedy to wysłali do premiera list, w którym domagali się "respektowania praw i restrykcyjnego traktowania okazjonalnych przewoźników".

Przewóz osób w Warszawie istnieje bez problemów i cieszy się wielką popularnością, mimo wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego w grudniu ubiegłego roku. Taksówkarze przewoźników uznają za nieuczciwą konkurencję: oni sami muszą mieć licencję, żeby dostać pracę w korporacji. Żeby ją dostać trzeba zdać egzamin z topografii miasta, a nawet jeśli to się uda, trzeba odczekać nieraz wiele miesięcy, zanim otrzyma się oficjalne dokumenty.

Przewoźnicy jeżdżą bez licencji, czasem nie znając miasta, zdarza się też że jeżdżą poza korporacjami, prywatnymi samochodami.

3 marca - jak zapowiadają taksówkarze - zablokują teren wokół kancelarii premiera, dojazd do lotniska, dworców kolejowych i głównych miejskich arterii.

DOSTĘP PREMIUM