Mościce Dolne: mimo zagrożenia na ewakuację zdecydowała się tylko jedna rodzina

Mieszkańcy zagrożonych zalaniem Mościc Dolnych nie chcą opuszczać domów. Na ewakuację zdecydowała się tylko jedna rodzina. Jak informuje reporter TOK FM akcja może potrwać jeszcze kilka godzin. Skoro pozostali mieszkańcy nie zdecydowali się na ewakuację, wójt podjął decyzję, że amfibia która miała pomóc w przewożeniu ludzi i zwierząt wróci do jednostki w Dęblinie.

W Mościcach Dolnych na Lubelszczyźnie woda wypływająca spod lodu na Bugu zagraża gospodarstwom. Wioska przypomina otoczoną wodą i lodem wyspę. Wczoraj podjęto decyzję o ewakuacji mieszkańców. Ale mimo zagrożenia ludzie nie chcą opuszczać gospodarstw i zwierząt. Na ewakuację zgodziła się tylko jedna rodzina.

Akcja może potrwać jeszcze kilka godzin, bo na wywiezienie czeka jeszcze kilkadziesiąt owiec.

Strażacy chcieli ewakuować jeszcze jedno gospodarstwo, w którym mieszka starsza kobieta. W domu nie ma prądu, bieżącej wody i ogrzewania. Kobieta jednak nie chce opuścić gospodarstwa. Jak relacjonuje reporter TOK FM z uśmiechem mówiła, że zostaje.

Po długich rozmowach z mieszkańcami wójt dał za wygraną. Uznał, że nie można nikogo uszczęśliwiać na siłę. Jeśli mieszkańcy nie chcą się ewakuować, to nikt ich do tego nie będzie zmuszał. Podjął decyzję że wojskowa amfibia, która miała pomóc w transporcie ludzi i zwierząt wróci do jednostki w Dęblinie. Na miejscu zostaną strażacy, najprawdopodobniej z jednostek ochotniczej straży pożarnej.

Dobra informacja jest taka, że od rana nie podniósł się poziom wody.

DOSTĘP PREMIUM