Próba pobicia rekordu w grze na fortepianie. Na początek jazzowe "Mystify"

Rekord Guinessa chce pobić podróżnik Romuald Koperski. Zaczął standardem jazzowym "Mystify". W walce o rekord wspiera go Danuta Wałęsa. Walkę o rekord chce skończyć grę w niedzielę.

Koperski zasłynął brawurowymi wyprawami na Syberię, którą przemierzał samochodem, pontonem i pieszo. Ale z zawodu jest pianistą. Przez wiele lat zarabiał na życie występując w szwajcarskich restauracjach. Żeby pobić rekord musi grać przez cztery dni. Repertuar ma dokładnie przygotowany. - Na pewno klasyka, będzie też muzyka filmowa, standardy amerykańskie, jazzowe, polskie przeboje w różnych aranżacjach. Przez cztery godziny nie mogę powtórzyć tego samego utworu, wszystkie utwory muszą mieć cechę koncertu fortepianowego - mówi w rozmowie z reporterem TOK FM.

Po każdej godzinie gry może skorzystać z 5 minut przerwy. - Chcę je kumulować, tak żeby na przykład po graniu przez 40 godzin bez przerwy, mieć kilka godzin snu - mówi Koperski.

Próba bicia rekordu Guinessa jest rejestrowana przez specjalną komisję. - Śledzimy dokładnie, czy gra wymagane minimum dwie minuty i czy przerwa między kolejnymi utworami nie jest dłuższa niż 30 sekund - mówi jej przewodniczący Krzysztof Spandowski. - Znam Romka od lat, byliśmy razem na wielu wyprawach i jestem pewny, że da radę - dodaje.

Śmiałka wsparła Danuta Wałęsa. - Lubię ludzi, którzy mają siłę i stawiają sobie wyzwania. Dlatego jestem tutaj - mówi prezydentowa. - Życzę mu przy grał 102 godziny.

Obecny rekord w długości gry na fortepianie wynosi ponad 101 godzin. Węgra, który go ustanowił po zakończeniu gry do szpitala zabrała karetka.

DOSTĘP PREMIUM