"Nie piłem wódki w czasie strajków" - Kazik prostuje prezesa ZUS

W wydanym oświadczeniu Kazik napisał, że wypowiedź Zbigniewa Derdziuka, prezesa ZUS, przed komisją hazardową "stawia go w nieprawdziwym i krzywdzącym świetle". Derdziuk powiedział bowiem, że Kazik pił wódkę w czasie strajków studenckich, czemu artysta zaprzecza.

Przeczytaj oświadczenie Kazika

Kazik Staszewski w piosence "No speaking inglese" opisuje krótki fragment swojej rozmowy ze Zbigniewem Derdziukiem, w czasie gdy obaj studiowali socjologię na Uniwersytecie Warszawskim: "No daj mi Derdziuk wódki, no co ci to stanowi? Ja nie mogę, muszę zawieźć tatowi".

O ten fragment zapytał Bartosz Arłukowicz Derdziuka na jego przesłuchaniu przed komisją hazardową. Oświadczył, że taka sytuacja miała miejsce, a on nie oddał kartki na wódkę, bo zbierał je na wesele brata. - Ja jestem człowiekiem odpowiedzialnym i uważam, że jak się strajkuje, to się nie pije. Ale niektórzy koledzy potrzebowali kartek na wódkę - dodał.

"Nie bimbałem"

Kazik nie zgadza się z wersją wydarzeń Derdziuka. - W związku z nieprawdziwym zeznaniem wielce czcigodnego pana Zbigniewa Derdziuka podczas przesłuchania w ramach komisji hazardowej chciałem oświadczyć co następuje: otóż propozycję odkupienia pół litra wódki "Bałtyckiej" złożyłem mu ZANIM rozpoczął się studencki strajk okupacyjny. Na strajku obowiązywał kategoryczny zakaz spożywania napojów o jakiejkolwiek zawartości alkoholu i zakaz ten był przez uczestników strajku konsekwentnie przestrzegany - pisze w oświadczeniu zamieszczonym na stronie internetowej Kazik.

- Jego niedawna wypowiedź stawia mnie w nieprawdziwym i krzywdzącym świetle, jakobym bimbał sobie z regulaminu strajkowego podczas gdy on miałby zachowywać dalece posuniętą pryncypialność w tej kwestii - dodaje.

DOSTĘP PREMIUM