Będzie kasacja ws. śmierci Grzegorza Przemyka

Minister sprawiedliwości wniesie o kasację od wyroku Sądu Apelacyjnego w sprawie śmierci Grzegorza Przemyka. Krzysztof Kwiatkowski chce, żeby sprawa była rozpatrywana przez Sąd Najwyższy.

Sąd Apelacyjny w Warszawie uznał w grudniu, że za śmierć Przemyka nie można nikogo ukarać, bo sprawa przedawniła się. Sąd umorzył proces byłego zomowca Ireneusza K., skazanego za udział w śmiertelnym pobiciu na komisariacie na 8 lat więzienia.

Kwiatkowski podkreślił, że nie ulega wątpliwości, iż Grzegorz Przemyk został w 1983 roku brutalnie pobity, w wyniku czego zmarł. Jego pobicie było zbrodnią komunistyczną, a więc nie uległo przedawnieniu. Minister dodał, że resort będzie wyjaśniał, dlaczego prokurator oskarżający Ireneusza K. zgodził się z orzeczeniem sądu, który uznał, że sprawa się przedawniła. Już pięciokrotnie orzekano, że były zomowiec nie jest winny. Wyroki uchylały potem sądy wyższych instancji.

Milicja zatrzymała Grzegorza Przemyka 12 maja 1983 roku, na Placu Zamkowym w Warszawie. Wraz z kolegami świętował tam maturę. Został pobity przez trzech funkcjonariuszy w komisariacie MO przy ul. Jezuickiej. Zmarł w szpitalu po dwóch dniach w wyniku ciężkich urazów jamy brzusznej.

DOSTĘP PREMIUM