Bezrobocie na Pomorzu rośnie najszybciej w kraju. "Bardziej opłaca się zostać w domu"

Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową przedstawił najnowsze dane dotyczące stopy bezrobocia. Wynosi ona 12 procent, czyli poziom ten zrównał się z poziomem, gdy wchodziliśmy do Unii Europejskiej. Niestety będzie dalej rosnąć. Dzieje się tak, gdyż Pomorskie cechuje się dużym udziałem eksportu w gospodarce.

- W momencie dekoniunktury okazuje się, że nie ma zbytu na te towary, które produkujemy. Pierwsze co robią producenci to redukują zatrudnienie - mówi dr Maciej Tarkowski z Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową. - Poza tym na północy kraju mieszkają w dużej mierze ludzie młodzi. Nie wyjeżdżają za granicę, część z nich wraca do kraju, w związku z tym absolwenci nie mogą odnaleźć się na rynku pracy - dodaje.

Plany rządu dotyczące aktywizacji stoczniowców spaliły na panewce. Kilka tysięcy stoczniowców zaczyna rejestrować się w urzędach pracy jako bezrobotni. Na dostępne miejsca pracy nie ma chętnych.

- Przy niskiej płacy jaka jest oferowana najbardziej racjonalnym zachowaniem jest po prostu zostanie w domu - dodaje Tarkowski.

Pomorski Wojewódzki Urząd Pracy dysponuje w tym roku 200 milionami złotych z Funduszu Pracy i Europejskiego Funduszu Społecznego.

- Wszystko to wpompujemy w rynek pracy - mówi dyrektor urzędu Tadeusz Adamejtis. - Pieniądze pójdą na szkolenia, samo zatrudnienie i inne formy aktywizacji osób bezrobotnych. Powinno to przynieść efekty w połowie roku.

DOSTĘP PREMIUM