Chciał się ukryć przed policją. Prawie zamarzł na dachu

15-letni uciekinier z ośrodka wychowawczego w miejscowości Kolonia Ossa został uwięziony na dachu wieżowca. Chłopak chciał się tam ukryć przed policją. Pech chciał, że właz od wejścia na dach się zatrzasnął.

Chłopak w poniedziałek wieczorem spotkał się z grupą swoich rówieśników, też uciekinierów z ośrodka wychowawczego. Spotkanie urządzili na jedenastym piętrze wieżowca przy ul. Hutniczej w Lublinie. Było bardzo głośno, więc jedna z mieszkanek wezwała policję.

Gdy nastolatek zobaczył radiowóz, postanowił schować się na dachu. Kiedy radiowóz odjechał, nastolatek chciał zejść z dachu, ale okazało się to niemożliwe. Wzywał pomoc, ale w nocy nikt go nie słyszał. Któryś z mieszkańców zareagował dopiero po trzech godzinach. Na miejsce znów przyjechali policjanci. Pomogli chłopakowi zejść. Trząsł się z zimna, bo w nocy w Lublinie było 7 stopni mrozu. Prosto z dachu nastolatek trafił do Pogotowia Opiekuńczego w Lublinie.

DOSTĘP PREMIUM