Poznań: Śnieg wciąż na chodnikach. Wlepiają mandaty

Zasypane chodniki, hałdy śniegu i błota na parkingach. Większość z nas powoli ma już dosyć zimowej aury. Zalegający wszędzie śnieg utrudnia poruszanie się w mieście. W Poznaniu do akcji wkracza straż miejska i za nie odśnieżone chodniki wlepia właścicielom mandaty.

Na śliskim od śniegu chodniku łatwo się przewrócić i złamać nogę mówią poznaniacy. - Jak pan widzi jestem z zakupami i ciężko mi zachować równowagę, bo jest tu pełno śniegu, tam widać lód, mówi TOK FM pani Maria. Tak jest wszędzie i tutaj w centrum i u mnie na osiedlu, jest po prostu bardzo ślisko, bo w wielu miejscach administratorzy nie odśnieżają chodników, przyznaje kolejny przechodzień. - Ciężko się chodzi proszę pana, kilkudniowy śnieg cały czas leży i nikt go nie usuwa, podkreśla mężczyzna. Problemy z poruszaniem się mają też kierowcy. - Drogi są nie odśnieżone, jeździ się fatalnie. W mieście jeszcze jakoś przejedziemy, ale na bocznych uliczkach, czy osiedlach jest katastrofa, twierdzą kierowcy. O tym by prawidłowo zaparkować auto w takich jak obecnie warunkach mnie ma mowy.

- Miejsca parkingowe są zasypane i nikt z tym śniegiem nic nie robi. Jeżdżę już pół godziny i szukam miejsca, bo tam, gdzie jest wolne leżą góry śniegu, a ja nie mam łopaty, żeby odkopać to i wjechać, denerwuje się pan Witek.

Problem widzą miejscy strażnicy i przypominają, że obowiązkiem właścicieli i administratorów budynków jest usunięcie zarówno śniegu jak i lodu. - Nie ma tutaj taryfy ulgowej. Takie myślenie, że jest dużo śniegu to go nie odgarniamy jest poważnym błędem, bo za chwilę ktoś zrobi sobie na tym chodniku krzywdę, podkreśla Przemysław Piwecki, rzecznik poznańskich strażników. I przypomina: musi być zrobione chociaż takie przejście, by matka z wózkiem mogła bez problemu przejechać chodnikiem, nie wpadając w zaspy śnieżne, mówi w rozmowie z TOK FM Przemysław Piwecki. Jeśli właściciel domu, do którego należy chodnik nie odgarnie śniegu, zapłaci kilkaset złotych kary.

DOSTĘP PREMIUM