Camerimage w Poznaniu? Wiceprezydent: Jesteśmy na dobrej drodze

Czy festiwal Camerimage przeprowadzi się do Poznania? Zdaniem wiceprezydenta miasta Sławomira Hinca, to coraz bardziej możliwe.

- Czekam na e-maila od twórców festiwalu z kosztorysem. Ma zawierać koszty organizacji Camerimage w naszym mieście na przełomie listopada i grudnia tego roku. Uwzględniałby też koszty przeniesienia imprezy do Poznania - mówi wiceprezydent.

Hinc zaznacza jednak, że z jego wiedzy wynika, iż decyzja w sprawie wyprowadzki festiwalu z Łodzi jeszcze nie zapadła. - To się ma stać w przyszłym tygodniu. Z informacji, jakie do mnie docierają, organizatorzy festiwalu próbują się jeszcze porozumieć z łódzkim samorządem. Jeśli się to nie uda, wówczas z powrotem spotkamy się z twórcami tu w Poznaniu, by negocjować organizację tego przedsięwzięcia przez nasze miasto.

Poznański magistrat liczy, że start Camerimage będzie kosztował miasto dwa miliony złotych. - Taką kwotę możemy zaproponować biorąc pod uwagę, że Łódź przeznaczała na ten cel ok. 1,5 miliona. Trzeba też doliczyć koszty przeprowadzki - mówi Hinc.

W jakim miejscu odbywałby się festiwal? Wiceprezydent na razie nie chce zdradzić: - Z tego, co wiem, nasza oferta - nawet jeśli wpłynęły jakieś inne, a nikt mi tego nieoficjalnie nie potwierdził - jest według twórców festiwalu bardzo atrakcyjna.

Nieoficjalnie mówi się, że Camerimage miałby odbywać się w kompleksie sal kinowych "Kinepolis".

DOSTĘP PREMIUM