Święto Kobiet? Tylko na Manifie!

Największa, kolorowa i jak zawsze o najważniejszych problemach nie tylko kobiet - taka ma być tegoroczna Manifa, która ruszy w niedzielę spod Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie. Ale świętować można wcześniej, bo w sobotę demonstracje odbędą się w Poznaniu i Gdańsku. "Solidarne w kryzysie. Solidarne w walce" to hasło tegorocznej Manify.

Po raz pierwszy Manifa przeszła ulicami Warszawy w 2000 roku. Hasłem tej pierwszej, historyczne demonstracji było "Demokracja bez kobiet to pół demokracji". W tym roku hasło brzmieć będzie: "Solidarne w kryzysie! Solidarne w walce!". - Z jednej strony premier mówi, że nie ma kryzysu - ale równocześnie są zwolnienia, zmniejszanie pensji. Te zjawiska się nasilają - mówiła w Komentarzach Radia TOK FM Elżbieta Korolczuk, z Porozumienia Kobiet 8 Marca.

Organizatorki liczą, że to będzie największa z dotychczasowych imprez. - W ubiegłym roku w Warszawie było sześć tysięcy ludzi. Ciekawa jestem, ile będzie teraz - zastanawia się Elżbieta Korolczuk z Porozumienia Kobiet 8 Marca, które organizuje Manifę.

Od lat w marcowej demonstracji uczestniczy prof. Małgorzata Fuszara z Instytutu Stosowanych Nauk Społecznych UW. - Spotykam tam swoje koleżanki i kolegów profesorów, studentów. Manifa jest dniem świątecznym - pokazujemy poważne postulaty w taki odświętny sposób - mówiła w Komentarzach Radia TOK FM.

Hitler i Manifa

- W pewnym sensie to oznacza, że głos Manify jest głosem ważnym i słyszalnym. Bo dopóki coś jest w ukryciu, to nie spotyka się kontratakiem - tak prof. Fuszara komentowała akcję fundacji Pro-Prawo Do Życia. Organizacja jest autorem kontrowersyjnej akcji aborcyjnej . W Poznaniu pojawił się baner z hasłem "Aborcja dla Polek, wprowadzona przez Hitlera 9 marca 1943 roku" i zdjęciem wodza III Rzeszy. Jak tłumaczył Mariusz Dzierżawski z fundacji, plakat będzie wisiał do 8 marca. - Data jest nieprzypadkowa. To wtedy, w dzień kobiet, organizacje feministyczne manifestują prawo do aborcji. Chcemy im pokazać do czego dążą - mówił. - To obrzydliwe - oceniła akcję prof. Fuszara.

Debiut Kongresu Kobiet

W tegorocznej manifestacji zadebiutuje Kongres Kobiet. - Nie wyobrażam sobie, żeby nas tam zabrakło - mówiła w Komentarzach Radia TOK FM Anna Karaszewska. Dla nikogo nie będzie zaskoczeniem główne hasło na transparentach KK. - Kongres na pewno będzie miał hasło związane z parytetami . To teraz nasz główny cel. Manifa jest takim miejscem, w którym chcemy jeszcze raz o tym powiedzieć - dodała. Skoro w niedzielnej demonstracji weźmie udział Kongres Kobiet na pewno nie zabraknie na niej Jolanty Kwaśniewskiej.

Wiemy też, kogo zabraknie podczas obchodów Święta Kobiet. - Mnie nie trzeba przekonywać do równouprawnienia. W Wielkopolsce było prawie 40 proc. kobiet na listach wyborczych - mówił w Poranku Radia TOK FM Waldy Dzikowski z Platformy Obywatelskiej, który na demonstrację nie wybiera się. Jak stwierdził w niedzielę około południa będzie albo wracał z kościoła, albo oglądał jakiś film.

Na Manifie zabraknie też Tomasza Lisa. - Ja będę cały weekend usługiwać pięciu kobietom. Mam więc nadzieję że będę rozgrzeszony - deklarował publicysta TVP w Poranku Radia TOK FM.

DOSTĘP PREMIUM