Poznań: Szczury osiedliły się w kamienicy

W Poznaniu w jednej z kamienic, przy ul. Niegolewskich na Łazarzu osiedliły się szczury. Mieszkańcy są przerażeni, gryzonie nie dają im spokoju. Ich życie zamieniło się w koszmar. - Żyjemy w XXI wieku, gdzie jest świat komórek i laptopów, a ja proszę pana muszę żyć ze szczurami - żali się jedna z lokatorek.

Mieszkańcy są przerażeni, bo szczury wchodzą do ich mieszkań z piwnicy i podwórka. Przegryzają podłogę i ściany, baraszkują w łazience, a nawet kuchni, opowiadają załamani ludzie. - One są pod całym mieszkaniem, słychać jak drapią i piszczą. W nocy nie można spać, nerwowo już nie wytrzymuję, dlatego przeprowadziłam się do koleżanki - opowiada TOK FM pani Krystyna.

Jej mieszkanie, znajdujące się najniżej, w tzw. suterenie stało się rozmnażalnią szczurów. - Co rusz przegryzają ścianę lub podłogę i wychodzą. Ostatnio szczur wskoczył mężowi na spodnie, innym razem był za tapczanem - mówi. - Pół godziny temu chciały przegryźć podłogę w kuchni, później drapały, przeraźliwie piszcząc w pokoju. To jest nie do wytrzymania - mówi pani Maria.

Kobiety zgłaszały problem zarządcy domu i właścicielowi, który mieszka w Warszawie. Bez efektów, szczurów jest coraz więcej, a mieszkańcy nie wiedzą jak się ich pozbyć. O sprawie wie już Sanepid, którego inspektorzy odwiedzili pechową kamienicę. - Wiemy, że szczury biegają nie tylko po podwórku, pod oknami najniżej położnych mieszkań, ale i wchodzą do nich - mówi Cyryla Staszewska z poznańskiego Sanepidu. - Widzieliśmy przegryzioną podmurówkę, przez nią najpewniej szczury przedostają dalej do kamienicy - dodaje.

Co w tej sytuacji? - Nakazaliśmy już właścicielowi, by przeprowadził tam deratyzację i wyłożył trutki na szczury - mówi TOK FM Staszewska. Jeśli to nie pomoże, właściciel kamienicy będzie musiał wynająć specjalistyczną firmę, która skutecznie pozbędzie się uciążliwych gryzoni.

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM