Lekarze bezradni wobec przemocy w rodzinie

PRZEGLĄD PRASY. Nikt nie uczy lekarzy, jak rozpoznać ofiarę przemocy - alarmuje "Dziennik Gazeta Prawna", powołując się na głosy ekspertów. Problem w tym, że w takich sytuacjach równie ważna jak wiedza, jest odwaga, by podjąć działanie.

Gazeta opisuje przypadek dwojga dzieci, które jako ofiary gwałtu trafiły do jednego z katowickich szpitali. Nikt nie wiedział, co robić. Zanim lekarze zawiadomili policję, minęło wiele godzin. Potem dzieci były poddawane niekończącym się przesłuchaniom. Po tym zdarzeniu miejscowi lekarze zdecydowali, że należy opracować jeden schemat na takie sytuacje. W ścisłej współpracy z policją i ośrodkiem pomocy społecznej wprowadzono kartę "Niebieski Miś".

Dziennik podkreśla jednak, że aż czterech na dziesięciu lekarzy ma problem z rozpoznaniem, że dziecko jest ofiarą przemocy. Eksperci alarmują, że z obowiązkowego kursu ochrony zdrowia, który musi przejść każdy lekarz robiący specjalizację, zniknęły 4 godziny nauki - właśnie te o przeciwdziałaniu przemocy.

Więcej w "Dzienniku Gazecie Prawnej".

DOSTĘP PREMIUM