Sebastian spędzi święta z rodzicami. Jest decyzja sądu

11-letni Sebastian, który w połowie lutego, tuż przed feriami, decyzją sądu trafił do Domu Dziecka w Lublinie, spędzi święta w domu z rodziną. Taka jest decyzja Sądu Rejonowego w Lublinie.

- Sąd wydał zarządzenie, na mocy którego wyraził zgodę, aby na czas Świąt Wielkanocnych małoletni przebywał z rodzicami w domu - informuje Artur Ozimek, rzecznik Sądu Okręgowego w Lublinie.

O zgodę na wspólne święta wystąpiła matka chłopca. Sebastian został zabrany do placówki, bo w domu było zimno i brudno, nie było bieżącej wody. Chłopiec często chorował. Matka ma depresję, a ojciec był w szpitalu na operacji.

Dziś już wiadomo , że rodzice dostali zgodę na trzydniowy pobyt syna w domu - od 3 do 5 kwietnia. Chłopiec już dwa tygodnie temu w rozmowie z reporterką TOK FM mówił, że bardzo o tym marzy. Opowiadał, że zawsze chodził z dziadkiem do kościoła święcić pokarmy i że chciałby pójść także w tym roku.

W domu remont

Na razie zgoda sądu dotyczy tylko trzydniowego pobytu. Natomiast na 13 kwietnia wyznaczona jest kolejna rozprawa w sprawie dalszych losów Sebastiana. Ale niewykluczone, że decyzje zapadną szybciej. Już w tej chwili chłopiec weekendy spędza z babcią. Do tej pory rodzina nie utrzymywała bliższych kontaktów, ale w obliczu kryzysu te kontakty się zacieśniły.

W sądzie jest też wniosek babci o ustanowienie jej rodziną zastępczą na czas postępowania sądowego (dopóki sytuacja w domu się nie poprawi na tyle, by chłopiec mógł do niego wrócić). - Sąd rodzinny, w przeciwieństwie do wszystkich innych sądów, ma prawo podejmowania decyzji co chwilę - mówi Radiu TOK FM rzecznik praw dziecka, Marek Michalak. Jak dodaje, będzie dążył do tego, by Sebastian jak najkrócej przebywał w placówce opiekuńczej.

Tymczasem w rodzinnym domu Sebastiana trwa remont. Wymienione zostały okna, przygotowywany jest pokój dla chłopca (wcześniej było to nieużywane pomieszczenie z oknami, w których zamiast szyb były dykty).

DOSTĘP PREMIUM

TOK FM PREMIUM