Kryzys miał swoje dobre strony. Ocalił życie 100 osób

Inspekcja pracy dopatrzyła się plusów kryzysu. Ze statystyk wynika, że w 2009 roku w wypadkach przy pracy zginęło o ponad sto osób mniej niż przed rokiem. - Bezpieczeństwo wcale się nie poprawiło. To kryzys - mówią inspektorzy pracy.

W 2009 roku w wypadkach przy pracy zginęło w całej Polsce ponad 400 osób. To ciągle ogromne liczby, ale jak mówi Krzysztof Sudoł z Okręgowej Inspekcji Pracy w Lublinie rok wcześniej było ponad 500 ofiar. Warto podkreślić, że zmniejszyła się, też ogólnie liczba wypadków oraz rannych.

- Trzeba powiedzieć, że wpływ na to miał kryzys - mówi Sudoł, który podkreśla, że najniebezpieczniejsza jest branża budowlana, która miała mały zastój. Nie bez znaczenia pozostaje także niesprzyjająca aura. - Ostra zima uniemożliwiła lub utrudniła prowadzenie prac - mówi Sudol, którzy przytacza też bardzo optymistyczne statystyki z początku tego roku. Do tej pory nie doszło do żadnego wypadku spowodowanego upadkiem z wysokości.

Inspektorzy pracy biorąc pod uwagę poprzednie lata określają to słowem cud. Zaraz potem jednak dodają, że najniebezpieczniejsza branża budowlana jeszcze na dobre nie wystartowała i te statystyki niestety mogą się zmienić.

Niestety inspekcja pracy ciągle notuje mnóstwo nieprawidłowości dotyczących bezpieczeństwa w miejscach pracy. W ubiegłym roku tylko lubelska inspekcja pracy zwróciła się do ZUS- u o podniesienie składki wypadkowej wobec 18 pracodawców. - To wynik przeprowadzonych kontroli, które wykazały duże zaniedbania ze strony pracodawców - mówi Sudoł.

DOSTĘP PREMIUM

TOK FM PREMIUM