Komendant uwrażliwia policjantów na traktowanie psów i kotów

Policjant nie zignoruje już wezwania o maltretowanym kocie czy agresywnym psie u sąsiada. Komendant Główny Policji postanowił uwrażliwić funkcjonariuszy na ten problem i opracował dla nich instrukcje, jak mają krok po kroku postępować w takich przypadkach.

Szczegółowe zasady postępowania trafiły właśnie do jednostek w całym kraju - ustaliło TOK FM.

- Instrukcje są po to, aby już więcej nie dochodziło do sytuacji, w których policjant nie podejmuje interwencji, np. po zgłoszeniu o maltretowanym zwierzęciu - potwierdza asp. Małgorzata Gołaszewska z wydziału prasowego Komendy Głównej Policji i tłumaczy dotychczasowe zachowanie policjantów: - Wynikało ono z ich niedoinformowania lub niewiedzy.

Zbigniew Gruda, rzecznik prasowy Straży dla Zwierząt: - Wielu ludzi w małych komendach zgłaszając taką interwencję odchodzi z kwitkiem. Słyszą od policjantów, że to ich nie interesuje. Co prawda nie wszędzie się tak dzieje, dlatego dobrze, że pojawiły się takie jednolite wytyczne. Nasza praca dzięki temu będzie łatwiejsza - zauważa.

Co policjant powinien wiedzieć o "okrutnym traktowaniu zwierząt"

Do policjantów trafiły dokładnie dwa dokumenty. Pierwszy to instrukcja, jak punkt po punkcie mają postępować, gdy dostaną zgłoszenie o "okrutnym traktowaniu zwierząt". Drugi - to zasady postępowania w przypadku "konfrontacji ze zwierzętami stwarzającymi zagrożenie". Chodzi np. o zawiadomienia dotyczące agresywnych psów lub wałęsających się po ulicach dzikich zwierząt.

W obu dokumentach Komendant Główny Policji nakazuje policjantom, aby po zgłoszeniu niezwłocznie udali się na miejsce wydarzenia. Podaje też, jakie informacje należy w pierwszej kolejności ustalić (już nawet przez telefon), a także kogo powiadomić (np. weterynarza, służbę leśną). Informuje też o innych prawach funkcjonariuszy, które wynikają wprost z ustawy o ochronie zwierząt.

To posłowie namówili komendanta

Jak ustaliliśmy, gen. Andrzej Matejuk zdecydował się wprowadzić takie instrukcje po tym, jak na jednym ze spotkań namawiali go do tego posłowie z parlamentarnego zespołu przyjaciół zwierząt. Co prawda policjanci z Komendy Głównej Policji przekonują, że była to suwerenna decyzja komendanta, ale poseł Paweł Suski z Platformy przekonuje: - Udało się nam go przekonać. Bo to my pierwsi zainteresowaliśmy komendanta problemem - mówi.

Poseł PO zaznacza jednocześnie, że parlamentarzyści z jego zespołu negocjują z gen. Matejukiem jeszcze jedno: - Chcemy, aby w podstawowych szkoleniach kandydatów na policjantów trzy godziny zajęć poświęcono stosowaniu ustawy o ochronie zwierząt. W ten sposób uwrażliwimy policjantów na tą tematykę. Mamy już wstępne porozumienie z komendantem - zapewnia Suski. Cały materiał szkoleniowy ma przygotować parlamentarny zespół przyjaciół zwierząt.

DOSTĘP PREMIUM

TOK FM PREMIUM