Policja apeluje: pomóżcie odnaleźć koparkę

Waży prawie 10 ton, ma kilka metrów wysokości i nie wiadomo gdzie się mogła zawieruszyć. Z placu budowy w Rykach na Lubelszczyźnie nad ranem zniknęła ogromna koparka i nikt niczego nie zauważył.

Złodziej uciekając z łupem nie miał łatwego zadania. Koparka rozwija maksymalnie prędkość kilkunastu kilometrów na godzinę, a to dowodzi, że amatorowi ciężkiego sprzętu nikt nie przeszkadzał.. Z ustaleń policji wynika, że koparka nad ranem jechała krajową siedemnastką, ale gdzie jest teraz, nie wiadomo.- Wszystkich którzy widzieli żółtą koparkę jadącą w okolicach Ryk prosimy o kontakt - mówi Marek Niedbalski z ryckiej policji. Właściciel firmy wycenił koparkę na 300 tysięcy złotych i na pocieszenie może sobie powtarzać, że złodziej daleko nie odjechał. Dla tego ostatniego mamy też złe informacje. - Koparka jest wyposażona w GPS - mówi Niedbalski, a to oznacza, że prędzej czy później uda się ja namierzyć.

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM