Odzyskany obraz Claude'a Moneta zniszczony bardziej, niż sądzono

Nie w czerwcu, ale dopiero jesienią poznaniacy zobaczą odzyskany niedawno przez policję obraz ?Plaża w Pourville?. Dzieło Claude'a Moneta skradziono z Muzeum Narodowego w Poznaniu 10 lat temu. Teraz, po dokładnych oględzinach okazało się, że rekonstrukcja płótna zajmie więcej czasu, niż się spodziewano.

To będzie trudna, wręcz benedyktyńska praca, mówią specjaliści, którzy oglądali już zniszczony przez złodzieja obraz. Rozcięte fragmenty płótna trzeba będzie scalić z taką precyzją, by dla większości z nas było to niezauważalne. - To jest oczywiście możliwe, ale bardzo pracochłonne - podkreśla w rozmowie z TOK FM Aleksandra Sobocińska z Muzeum Narodowego w Poznaniu. Zwraca uwagę na to, że wbrew pozorom łatwiejsza od takiej pracy jest konserwacja obrazu, który w skutek upływu czasu ma 50-60 proc. ubytków w warstwie malarskiej. W przypadku "Plaży w Pourville" mamy do czynienia z bardzo poważnym uszkodzeniem mechanicznym. - Obraz został wycięty skalpelem w linii prostej. W jednym miejscu brakuje fragmentu płótna, który również trzeba odtworzyć - mówi Sobocińska.

Osoby, które będą pracować nad obrazem muszą dobrać niemal identyczną farbę do tej, którą posługiwał się Monet. Później czeka ich jeszcze konserwacja warstwy malarskiej.

Kolejnym wyzwaniem będzie odtworzenie sygnatury znajdującej się u dołu obrazu, która również została przecięta. - To jest właśnie jedna z większych tragedii tej kradzieży, bo sygnaturę przecięto dokładnie na pół. Trzeba ją scalić, a zniszczoną farbę uzupełnić - mówi pracownica muzeum.

Żeby wszystkie zabiegi udały się w pracę zaangażowano najlepszych specjalistów. - Mają ogromne doświadczenie i wiedzę, również z zakresu chemii - podkreśla Aleksandra Sobocińska. Pracą pokieruje światowej sławy konserwator malarstwa Teresa Kozioł. Zanim jednak jej zespół dostanie do rąk obraz Moneta w muzeum trzeba przygotować specjalny szklany stół, na którym konserwatorzy umieszczą zniszczone płótno. - To nie jest zwykłe szkło. Ono musi mieć odpowiednią grubość, izolację termiczną (która zatrzymuje ciepło człowieka) oraz musi przepuszczać dokładnie tyle światła, ile potrzeba - nie za mało i nie za dużo - tłumaczy. Tafla szkła powstanie najwcześniej po Wielkanocy. Dopiero wtedy konserwatorzy rozpoczną prace już bezpośrednio nad płótnem.

Odrestaurowany obraz zobaczymy jesienią, na rozpoczęcie się nowego sezonu. Mężczyzna, któremu śledczy zarzucili kradzież obrazu "Plaża w Pourville", od połowy stycznia przebywa w areszcie. 41-letni mieszkaniec Olkusza ma zostać zbadany przez biegłych psychologów.

DOSTĘP PREMIUM