Majchrowski o pochówku prezydenta na Wawelu: Nie da się zadowolić wszystkich Polaków

Jacek Majchrowski, prezydent Krakowa, zapewnia, że miasto poradzi sobie z organizacją uroczystości pogrzebowych pary prezydenckiej. Jak podkreślił gość Polskiego Radia, Kraków jest przyzwyczajony do tłumów i przyjazdu bardzo ważnych gości.

- Procedury już zostały rozpoczęte i wszystko idzie dobrze - dodał Jacek Majchrowski. Zaznaczył jednak, że z pewnością wszyscy uczestnicy ceremonii nie zmieszczą się na Rynku Starego Miasta i będą musieli stać na przykład na Plantach czy uliczkach odchodzących od Rynku.

Gość Polskiego Radia powiedział, że ciała pary prezydenckiej przylecą samolotem, na lotnisku w Balicach zostanie uformowany kondukt żałobny, który przemieści się do Kościoła Norbertanek na Salwatorze. Tam trumny zostaną przełożone na odkryty samochód, który ulicą Zwierzyniecką pojedzie na Rynek.

Tam odbędzie się msza w Kościele Mariackim, pokazywana na rozstawionych telebimach. Po nabożeństwie Drogą Królewską kondukt uda się na Wawel.

Komentując protesty przeciwko pochowaniu pary prezydenckiej na Wawelu prezydent Krakowa przypomniał, że dochodziło do nich także w przypadku wielu innych spoczywających tam osób. Jak dodał, "Polska jest podzielona i nigdy nie uda się zadowolić wszystkich".

DOSTĘP PREMIUM