Zatrzymano mężczyzn skazanych za kradzież napisu Arbeit Macht Frei

Dwaj mężczyźni skazani za kradzież napisu Arbei Macht Frei zostali zatrzymani przez policję. Jeszcze dziś trafią do więzienia we Włocławku.

Do zatrzymania doszło po 16. Kujawsko-pomorscy policjanci otrzymali z sądu w Krakowie polecenie doprowadzenia do zakładu karnego dwóch mężczyzn skazanych w sprawie kradzieży. W ciągu niespełna 1,5 godziny lipnowscy policjanci zatrzymali dwóch mieszkańców miasta.

Jak informuje rzeczniczka kujawsko-pomorskiej policji Monika Chlebicz wcześniejsze zatrzymanie tych mężczyzn przez kujawsko-pomorską policję było niemożliwe z uwagi na brak podstaw prawnych. Na pytanie, co dzieje się z trzecim skazanym, rzeczniczka odpowiedziała, że krakowski sąd przysłał polecenie doprowadzenia tylko dwóch mężczyzn.

Mężczyźni wbrew wyrokowi sądu nie stawili się w więzieniu. W zakładzie karnym we Włocławku mieli odsiedzieć wyroki, nałożone przez Sąd Okręgowy w Krakowie. Mężczyźni nie przyjechali do Włocławka i nie wiadomo było, co się z nimi dzieje.

Dwaj bracia Radosław i Łukasz, mieszkańcy Lipna, odkręcili i ukradli tablicę. Jeden został skazany na dwa i pół roku więzienia, drugi na dwa lata i cztery miesiące. Trzeciego mężczyznę, Pawła S., który był ich kierowcą, sąd skazał na półtora roku więzienia.

Wszyscy dobrowolnie poddali się karze. Przed sądem wykazywali szczery żal i ubolewanie, sąd zatem zgodził się, by na karę poczekali w domu. Jeden ze skazanych ma chorą matkę, drugi zaś miał się żenić. Mężczyźni nie stawili się do zakładu karnego we wskazanym terminie. Za niestawienie się w więzieniu nie ma żadnej kary. Można byłoby ją wyznaczyć gdyby więzień spóźnił się z powrotu z przepustki. W areszcie śledczym siedzą natomiast dwaj pozostali Polacy zamieszani w kradzież tablicy. Andrzej S. - zdaniem prokuratury - zwerbował trójkę złodziei, natomiast Marcin A. miał pośredniczyć w kontaktach ze Szwedem Andersem Hoegstroemem, podejrzewanym o zlecenie kradzieży napisu.

DOSTĘP PREMIUM