Trzy wpadki przemytnika z ziemi polskiej do włoskiej

Uparcie liczył na łut szczęścia. Zawodowy kierowca z Tomaszowa Lubelskiego regularnie busem wozi pasażerów do Włoch. I regularnie próbuje przemycać papierosy. Już po raz trzeci zatrzymali go pogranicznicy z Żywca.

29-letni kierowca za każdym razem próbuje przemycać coraz mniejszą ilość tytoniu. Rzecznik Karpackiego Oddziału Straży Granicznej major Marek Jarosiński przyznaje: przemytnicy coraz bardziej obawiają się wpadki. - Te drobne ilości przemytu świadczą o naszej skuteczności, bo gdyby sprawcy nie obawiali się naszych kontroli to podejmowaliby próby przewożenia dużych ilości towarów akcyzowych - mówi major. I dodaje, że przemytnicy boją się strat, dlatego podejmują próby przemytu na ogół tylko małych ilości papierosów.

Przy pierwszym zatrzymaniu mieszkaniec Tomaszowa jechał z kolegą. Bus został zatrzymany na drodze dojazdowej do polsko - słowackiej granicy, w Zwardoniu. Próbował wywieźć z Polski 4 tysiące papierosów w paczkach z ukraińskimi znakami akcyzy skarbowej.

Za drugim razem wpadł w rejonie miejscowości Zabierzów na autostradzie A-4 w pobliżu Krakowa - też miał kilka tysięcy papierosów. Za trzecim razem pogranicznicy znaleźli w busie już tylko 1200 papierosów. Wszystkie zostały zarekwirowane przez Straż Graniczną.

W skali roku Karpacki Oddział Straży Granicznej zatrzymuje miliony sztuk papierosów i setki litrów alkoholu.

DOSTĘP PREMIUM