Czarne skrzynki Tu-154 zarejestrowały głos piątej osoby w kokpicie?

Rejestratory zapisujące rozmowy w kokpicie prezydenckiego Tu-154 zarejestrowały głos osoby, która nie należała do ścisłej załogi samolotu. W kokpicie byli: pilot, drugi pilot, nawigator i mechanik. Według osoby z kręgu prokuratury, oprócz tych czterech głosów na nagraniu pojawia się również piąty - podaje radio RMF FM.

Na razie nie wiadomo, czyj. Może on należeć np. do stewardessy, które weszła do kokpitu, by przekazać pilotom jakąś informację.

RMF informuje, że czarne skrzynki TU-154 zarejestrowały też włączenie się wszystkich systemów alarmowych w kokpicie pilotów. Początkowo mówiono tylko o ostrzeżeniu przed osiągnięciem niskiego pułapu - teraz śledczy wiedzą już o alarmie wszystkich urządzeń.

Na skrzynkach też słychać ostrzeżenia pilotów Jaka-40, który godzinę wcześniej wylądował na lotnisku w Smoleńsku. Mieli oni w bardzo ostrych słowach dać do zrozumienia załodze tupolewa, że lądować tam nie powinna.

TU-154 z parą prezydencką i 94 dostojnikami państwowymi, kościelnymi i wojskowymi rozbił się przy lądowaniu pod Smoleńskiem. Wszyscy zginęli.

DOSTĘP PREMIUM