Kto pojedzie do Smoleńska? Zamieszanie z archeologami

Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie nie wysyła swoich archeologów do Smoleńska. To oficjalne stanowisko uczelni. W środę minister Michał Boni na konferencji prasowej poinformował, że na miejsce katastrofy pojadą archeolodzy, m.in. właśnie z lubelskiego UMCS.

Minister na spotkaniu z dziennikarzami ujawnił, że polscy archeolodzy udadzą się w przyszłym tygodniu do Smoleńska, by zbadać miejsce katastrofy prezydenckiego samolotu Tu-154. Z wypowiedzi ministra wynikało, że z inicjatywą badań wyszła grupa archeologów z Polskiej Akademii Nauk i Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Tyle, że UMCS. nic o tym nie wiedział.

Rzeczniczka uczelni, Katarzyna Mieczkowska-Czerniak, wydała oświadczenie, z którego wynika, że żaden oficjalny wyjazd z uniwersytetu nie jest planowany. "Nasza Uczelnia oficjalnie nie bierze udziału we wspomnianej inicjatywie" - czytamy w oświadczeniu.

Wiadomo natomiast, że do Smoleńska poleci jedna pani archeolog, która ma zajęcia na UMCS-ie, ale na stałe mieszka w Warszawie. Kobieta pojedzie na miejsce katastrofy prywatnie, jako wolontariusz.

DOSTĘP PREMIUM